Wyrwana kartka z pamiętnika.  zobacz opis świata »

Dopis 23:11 .08 .2008 Miałam jechać do Poznania...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


11.08.2008



Miałam jechać do Poznania dopiero 12 sierpnia, ale jakoś wyszło, że w poniedziałek. Wsiadłam w dziwny autobus, który w godzinę dowiózł mnie do miejsca docelowego. Oczywiście się nie zatrzymał tam gdzie miał. Wysiadłam na Bałtyku, co jak się okazało było blisko i mogłam tam powiedzieć, a nie powiedziałam. Devv czekał na mnie na dworcu autobusowym. Nie będę pisała swoich odczuć co do niego, bo jeszcze niedaj boże odczyta to i będzie śmiesznie. W każdym bądź razie rzuciłam w Devva kostką i radośnie oświadczyłam, że będzie mi ją nosić. Nosił. Pojechaliśmy do Ima. Przez całą drogę mówiłam. Bo ja lubię. Devv kilka razy sie pytał o co mi chodzi i czy nie mogę mówić wolniej. Mogłam, ale nie mówiłam. Dojechaliśmy do Ima, który przywitał mnie z radosnym okrzykiem, że jestem Pudełko. Suprise. Zostałam z Imem i sobie piliśmy piwo, jedliśmy chipsy i oglądaliśmy filmy. Postanowiliśmy iść z Imem do kina. Na Mumię, o. Poszliśmy. Przed kinem stał Devv z wielkim uśmiechem. No nie spodziewałam się, że będzie. Naprawdę. I jego pytania w smsach odnośnie godziny seansu i wszystkiego. Jak wracaliśmy to w tramwaju wpadliśmy na Jasia. Udawałam, że go nie zobaczyłam, bo co kurde no. Robił nam zdjęcia. A ja się zasłaniałam poduszką na której usypiał Devv w kinie. Potem pojechałam z Devvem do niego. Oglądaliśmy AXN do drugiej w nocy, bo ci policjanci są fajni. I znów piłam piwo i on też. I w ogóle. Dostałam łóżko gdzie za głową miałam drabinę. A zasnąć to nie mogłam, bo Devv sobie sapał w pokoju obok, a ja się cieszyłam na następny dzień, bo miałam poznać Sad. O!
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

:)


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.