Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 606:12 .06 .09 Kolejna dość długa przerwa . . ....

« poprzedni dopis
 

agnusia13 85

Od: 09.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 13,

Dopisów: 545,


12.06.09



Kolejna dość długa przerwa... Nie potrafiłam się skupić. Napisać. Wiele się wydarzyło... Zresztą, jak zwykle. Pomału mam dość. Czuję, że długo nie wytrzymam tego wszystkiego psychicznie... Załamuje się.

Były nie daje mi spokoju. Znowu mnie szantażuje. Na dodatek włamał mi się na konto na NK i dodał ponad czterdzieści osób na czarną listę. Hasło już zmieniłam, co nie zmienia faktu, że było to dosyć wredne. Komunikator również mi przejął. Dzięki bogu nie na długo... Nie daje listy kontaktów na serwer, więc z samego numeru nic nie miał. Matt jednak do mnie napisał, gdy on siedział na mym numerze i z nim rozmawiał. Dowiedziałam się o tym przez przypadek, bo Matt coś wspomniał o rannej rozmowie naszej, a ja wytrzeszczyłam na niego gały. Gdy pokazał mi archiwum, byłam w szoku. Tego mu nie wybaczę... Nie wiem jeszcze co powinnam zrobić. Matt chce bym poszła na policję, ale ja uważam, że nie mam wystarczających dowodów, a jak go wezwą na komendę i przesłuchają, a potem wypuszczą, to dopiero wtedy będę miała przejebane... Jest jeszcze druga opcja. Chcą zebrać ekipę i go nastraszyć, ale... Ja jestem przeciwna przemocy... Nie chce zniżać się do jego poziomu, to nie w moim stylu...

Nie znam jeszcze wyników z egzaminów. Nie było mnie w szkole wtedy, a nikt nie spojrzał ile miałam punktów. Może to i lepiej? Mam spokojny długi wekeend.

W życiu uczuciowym też wiele się wydarzyło, ale tez raczej na minusie, niż na plusie... Zerwałam z Sebastianem. Nie jestem gotowa na kolejny związek. Zrozumiał to i powiedział, że mogę na niego liczyć i że on poczeka... Zobaczymy jak będzie...

Dręczy mnie sumienie... Przez Matta. Nie mam pojęcia, co między nami jest... Jak uważałam, że to przyjaźń, ale teraz... Po ostatnich wydarzeniach... Nie wiem. I najważniejsze, co dalej! Nie znamy odpowiedzi...

W poniedziałek mam bierzmowanie, a wcześniej spowiedź. Boję się jej. Dziwne, prawda? Mam za co odpokutować... Chodzi oto, że... Bardzo bym chciała, by spowiadał nas inny ksiądz, z innej parafii... Czy tak będzie? Oby...

Pomimo że obowiązuje tajemnica spowiedzi, to wystarczy wzrok katechety itp. To potrafi dobić człowieka. A ja jestem coraz słabsza psychicznie.

Na dodatek mam ogromny problem z hormonami. Trzymam się z daleka od facetów... To był kolejny powód, że musiałam zerwać z Sebastianem. Nie wiem, jak sobie z tym radzić. Podobno to normalnie i minie... Tylko kiedy? Nie chciałabym czegoś żałować, że coś zrobiłam...

Czy się nad sobą użalam? Pewnie tak... Wiem, że jestem bezsensownej sytuacji i nie wiem co robić dalej. Komu ufać. Na tylu ludziach, najbliższych się zawiodłam.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.