Instynkt  zobacz opis świata »

Dopis 20:...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


- Miecz? – Adam spojrzał zaskoczony na dyrektora.

- Tak, będziesz walczyć z mieczem w ręku – Kazimierz uśmiechnął się do Anastazji, która wiedziała, o co chodzi.

- Pana chyba gacek w zad kopną – Adam spojrzał buntowniczo na dyrektora. Specjalnie był niemiły, aby dostać szlaban, a nie jakiś miecz. Kazimierz jednak zaczął się śmiać.

- Idźcie dzieci, bo wam zamknął sklepy – nauczyciel odwrócił się od nich i zaczął wyciągać coś z szuflady. Anastazja pociągnęła chłopaka za rękę i wyszli z gabinetu.

- Musimy jechać do miasta windą, będziemy tam za około pół godziny – Anastazja nie patrzała na chłopaka.

- A nie można polecieć? – Adam spojrzał na dziewczynę i stwierdził, że ma ładny profil.

- Ja nie umiem się zamieniać…

- To cię nauczę – Adam wziął ją za ręce i spojrzał prosto w oczy, uśmiechnął się. – Oddychaj wolno i dokładnie, wdech i wyyydech, dobrze. Zamknij oczy i wyobraź sobie, że twoje nogi powoli się zmieniają, skrzydła ci rosną, głowa maleje… - Anastazja zaczęła chichotać i otworzyła oczy.

- Jedźmy lepiej windą.

Wsiedli do windy, która niewiadomo skąd znalazła się w skale. Anastazja nacisnęła duży, kwadratowy przycisk z napisem "Miasto", potem wstukała parę cyfer. Winda zaczęła powoli unosić się.

- Po co mi ten cholerny miecz? – Zapytał Adam opierając się o skalną ścianę windy.

- Do walk, na zajęcia.

- Dlaczego dyrektor kupuje mi miecz?

- Pieniądze! Zapomniałam wziąć z biurka! – Dziewczyna uderzyła się otwartą dłonią w czoło. Spojrzała na Adama, który patrzył nieruchomo w drzwi windy.

- Dobrze ponaciskałaś te guziczki? – Wyszeptał białymi wargami.

- Dobrze, a co? – Spojrzała w kierunku, w którym patrzył chłopak. I krzyknęła. Przez drzwi powoli wdzierała się ogromna, owłosiona łapa, z sześcioma paluchami zakończonymi ostrymi szponami. Anastazja przytuliła się mocno do chłopaka, który wpatrywał się w ścianę. Łapa wtargnęła do środka i powoli penetrowała wnętrze windy. Nagle złapała Anastazję za nogę i mocno pociągnęła.

- Nie! – Adam szybko podbiegł do włochatej łapy i zaczął po niej skakać. Nic.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Dobry wpis, jak zawsze.



poprawd tylko ten kawałek:

\" Anastazja ponaciskała jakąś dziwną kombinację liczb i cyfr.\"

bo jest nie logiczny ; p



ja znika na pare dni D : dopisze się jak wróce. mam nadzieje ze akcja się fajnie rozwinie przez moją nie obecność

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.