Agata  zobacz opis świata »

Dopis 10:16 .30 Dobrze , że mam elektroniczny zegarek...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


16.30



Dobrze, że mam elektroniczny zegarek, bo nie ogarniałabym tylu godzin, masakra dwadzieścia cztery godziny i naucz się nich…

Kiedy jadłam fasolkę przyszedł ten chłopak, Michał.

- Dzień dobry, jestem Mateusz, czy zastałem Agatę?

Jak błyskotliwa samiczka rodzaju żeńskiego wiedziałam, że to chodzi o mnie, a że on ma nie imię Mateusz. Dlaczego nie powiedział mi tego na początku? Może to jakiś sikrecik?

- Dzień dobry, już, proszę tutaj… - głos mamy był rozradowany. Zobaczyłam dlaczego. Mateusz trzymał w legs ( rence po angielsku, dokształcisz się Landryno trochę ) róże. Dał mi je i podziękował. Znaczy przeprosił za spóźnienie, a ja podziękowałam ze kwiatki.

Mama kazała nam iść do mojego pokoju, ale powiedziałam, że jest cały zalany.

- No tak, ten wredny sąsiad z góry nawet nie potrafi niczego naprawić. – Powiedziałam, a Mateusz patrzył się na mnie tępo.

- TY MASZ FIOLETOWE WŁOSY!

Też mi spostrzeżenie.

- A ty masz kozę pod nosem.

- Ładnie ci w tym kolorze.

- Fajna ta koza…



A potem siedzieliśmy w kuchni i gadaliśmy, mama się tam cały czas przewijała, podsłuchiwała pewnie, albo robiła ciasta na święta…

- I wtedy Wojtek…

I mi się przypomniało coś.

- Jejusiu! Przecież muszę kupić prezent na classroom wigiliję!

I poszłam po kurtkę, ubrałam się, zapięłam kozaczki z takimi srebrnymi czymiś, co tak dyna jak się idzie, a ja jak się biegnie to dynda szybciej. I wyszłam. Ale że jestem fajna wróciłam po chwili i weszłam do kuchni.

- Mateusz idziesz ze mną?

Roześmiał się i powiedział, że jestem KREJZOLKA! Bardziej lubię MATEUSZA niż bartka. KREJZOLKA! Gdyby to dziewczyny usłyszały…Ale jesteś tylko ty. Co prawda nie piszczysz jak one, ale nie przerywasz.

No to poszliśmy do sklepów. Podobało mi się mnóstwo rzeczy, zwłaszcza jeden biustonosz z fioletowej koronki, przymierzyłam go i wyszłam z przymierzalni, żeby pokazać się Matiemu (bo teraz to jesteśmy na Mati- Agati). Chyba mu się podobało, bo musiał usiąść i ściskał mocno nogi, i ogólnie tak dziwnie siedział. Może bo brzuch zabolał. Oglądając się w lustrze dotykałam swoich piersi w biustonoszu, poprawiałam je i bawiłam się wstążką, która była przyczepiona pomiędzy dwoma miseczkami. A Mati dyszał. Dziwoląg, ale jako KREJZOLKA to ja mogę zrozumieć wszystko i wszystkich.

Kupiłam dla koleżanki łańcuszek i kolczyki, po czym otworzyłam kartkę z imieniem ,bo nie wiedziałam jak napisać na kartce, a tam imię MICHAŁ W.

Zapytałam się czy Michał W. to jest chłopak i czy ucieszy się z łańcuszka i kolczyków.

Klops.

Wyszliśmy tak, że akurat centrum zostało zamknięte. Szliśmy po ulicy i nagle zobaczyłam, że z naprzeciwka idzie bartek. Złapałam Mateusza za rękę i powiedziałam, że jest ślisko ( bystre, teeeeeee laska, bystreeeeeeeee). I bartek nas tak zobaczył!

Szedł z Anetą i do niej mówił, ale na pewno nas zobaczył.

Bo jak nie widzieć fioletowych włosów?



 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

Weź już nie pisz, bo popuszczę :D


Jaaazdaaa!!! :D


Keen, radziłabym Ci uzasadnić plusa :D :D O, damn, dwa plusy. To dwa razy uzasadnić.


 


"zapięłam kozaczki z takimi srebrnymi takimi czymiś, co tak dyna jak się widzie, a ja jak się biegnie to dynda szybciej." -Agata Agatą, ale tutaj chyba popłynęłaś, bo jest trochę literówek i dziwnych dodatkowych słów :p


 


" ( bystre, teeeeeee laska, bystreeeeeeeee)." Heeh :D Podobało mi się, że pokazałaś już coś erotycznego w niej (biedny MAteusz.. czy tam Michał ;p)


- TY MASZ FIOLETOWE WŁOSY!
Też mi spostrzeżenie.
- A ty masz kozę pod nosem.
- Ładnie ci w tym kolorze.
- Fajna ta koza… 


Kolejny dialog roku, ale ten pierwszy jest wciąz numer 1..


Ostatnie wpisy były normalniejsze, ale z zadowoleniem zauwazam ze znowu jestes psychincza, Pu. Tak trzymac!


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.