Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 717:23 XII 2009 r . Wszyscy gdzieś biegają ,...

« poprzedni dopis
 

Keen_Student 190

Od: 05.03.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 17,

Dopisów: 404,


23 XII 2009 r.



Wszyscy gdzieś biegają, uciekają - "bo nie ma już czasu". Istne przedświąteczne szaleństwo. A mi się nie śpieszy do świąt. Zatrzymałem się na chwilę, ponieważ tak jest mi lepiej, może wygodniej.

Często myślę o swojej przyszłości dławiąc gdzieś głęboko w mózgu rzeczywistość, teraźniejszość. "Czas ucieka, wieczność czeka". Przemyka jak piasek pomiędzy palcami, nieubłagany. Nawet nie wiem, jak minął mi ten rok. Czuję się tak, jakbym jeszcze wczoraj dzielił się opłatkiem, spędzał ze znajomymi Sylwestra... Minął już rok. Minęła moja piętnasta jesień na tym świecie. Zaczęła się kolejna zima.

Co dał mi ten rok? Przyniósł i zabrał mi wiele. Zacząłem pisać opowiadania i wiersze, uczę się grać na gitarze, pracuję nad wydaniem własnego tomiku wierszy.

W bilansie miłosnym jestem na minusie. Złamałem jedno serce. Nawet dwa - licząc swoje. Przykro mi bardzo, że tak wyszło. Ale i tak otrzymałem za to zapłatę. Moje serce też rozbite zostało na drobinki. A może po prostu straciłem jakąś dumę? Bo nie wiem czy ją kochałem, czy kochałem Dominikę. Zamroczyła mnie swoją postawą, stylem życia, osobowością. Chyba tylko tyle. Chyba nie poznałem swojej miłości. Przecież mam jeszcze czas, prawda?

Tak! Ale to teraz brakuje mi jakiegoś ciepła. Gdy widzę zakochane pary przechodząc po chełmskim deptaku, robi mi się niedobrze. Dlaczego ludzie są tacy szczęśliwi, a ja...? Może kiedyś indziej, może już za kilka miesięcy w liceum, może tam spotka mnie miłość, albo chociaż coś w 'rodzaju' przyjaźni?

W tym roku poznałem wielu wspaniałych ludzi, którzy tak jak ja realizują się tu, na Piszmy.pl. Poznałem m.in. Perfekcyjną, bez której obecnie nie wyobrażam sobie dnia. Zostaliśmy szczerymi (choć na odległość) przyjaciółmi. W sumie, to dziwię się jej, że wytrzymuje te moje huśtawki nastrojów. A mój humor zmienia się równie często, jak kobiecie w ciąży lub Edwardowi Cullen'owi. Wielu z Was w serwisie tylu razy mi pomogło, z wieloma osobami mam dziś kontakt. Nie sposób tu wszystkich wymienić, bo jeszcze kogoś przez przypadek pominę, a to nie będzie zbyt uprzejme z mojej strony. Wiem tylko, że bez Was nie wyobrażam sobie dzisiaj normalnego funkcjonowania. Czułbym się pewnie jakiś pusty, niespełniony.

Siedzę tuż przy oknie, po którym spływają krople deszczu i zastanawiam się, czy nie zrobić sobie takiego większego "bilansu" z 2009 roku. Czasami lepiej wszystko przemyśleć wcześniej, niż wchodzić w nowy rok z niedokończonymi sprawami, myślami, niedomówieniami.

Wiem, mało interesujący wywód, dlatego aby nie zanudzać idę zagłębić się w lekturze niedawno wypożyczonego przeze mnie bestsellera.

Pa!
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

No i przecież MNIE poznałeś! ;PPP

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.