Sakura  zobacz opis świata »

Dopis 33:26 .01 .2007 Dzisiaj nie poszłam do szkoły...

« poprzedni dopis
 
26.01.2007

Dzisiaj nie poszłam do szkoły. Oczywiście miałam zamiar iść, ale...

Rano przechodziłam koło nowego sklepu kosmetycznego. I co zauważyłam na wystawie? Japońskie tipsy! Sklep był czynny od ósmej - musiałam trochę poczekać na otwarcie. Jednak w tym czasie obejrzałam (przez szybę) każdy tips. A było ich mnóstwo! Najbardziej japońskie były takie czarne z czerwonymi wisienkami. Gdy weszłam do sklepu to od razu je wsadziłam do koszyka. Znalazłam jeszcze takie z japończykiem (mama potem mówiła, że to pomarańcz...) i gdy już wychodziłam, zauważyłam JE. Długie tipsy z wizerunkiem Szatana! To był to! Wydałam na te tipsy aż dwadzieścia sześć złotych... Warto było. Zobaczyłam na komórce, że z godziny ósmej zrobiła się jedenasta. Do szkoły nie opłacało się iść. Ruszyłam na miasto. Przypomniało mi się, że mam pisać biografię. Nie wiedziałam jak to zrobić, weszłam więc do sklepu w poszukiwaniu jakiejś książki z biografią. Znalazłam! Biografia Adolfa Hitlera! Na okładce jest jego zdjęcie. Ma taki czarniutki wąsik. Jest śliczny! Kupiłam tę książkę.

Gdy wracałam do domu, zauważyłam Karola z jakaś laską! Biedak - ona go gryzła! Szybko podbiegłam i ją odciągnęłam od Karola. Był zdziwiony i powiedział, że z nami koniec. Zrobiło mi się przykro, ale przecież ja sobie zawsze znajdę faceta.

27.01.2007

Zaczęłam pisać biografię. Trochę zgapiłam od Hitlera. Mam nadzieję, że się nie obrazi. Oto co już napisałam:

" Jestem diabelskim nasieniem. Modlę się do naszego Pana - Szatana. Lubię Tokio Hotel i ryż".

Nie mam pomysłu co dalej.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

*wych(p)odziłam[,] zauważyłam

*te tipsy, aż - bez przecinka

*domu[,] zauważyłam



Ja też lubię ryż... Kurde, za tego Japończyka - pomarańcza, to powinnaś z pięć plusów dostać, ale mam tylko jednego :( Może inni to docenią...

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.