Dedykacje  zobacz opis świata »

Dopis 11:...

« poprzedni dopis
 

uran 38

Od: bardzo dawna,aktywny: dawno temu

Tekstów: 79,

Dopisów: 516,


Niedziela Walentego

REFREN:

Dana oj Dana

jesteś kochana

za tę piosenkę

nazwiesz mnie świrkiem

Ona tak tu brzmi

wierzyć masz już mi

że ja cię kocham

chociaż zły bywam

1:

W ubraniu ja niebieskim

dawałaś ty swej łaski,

że karty na komputer

te moje pierwsze wzute

ja tego nie wiedziałem

aż rzekłaś ósmym latem

i wtedy mnie olśniło,

że szybko mi liczyło

2:

Mazurska jesień cudna

lecz nasza przyjaźń co dnia

trudniejsza się nam staje

doszliśmy na rozstaje

a potem na wakacje

od pracy na Słowację

mnie jednak tymże razem

ciągnęło jak magnesem

3:

Me oświadczyny robię

w Walentego niedzielę

Nie dałem ci pierścionka

mnie dana była ręka

Wspólnego mając tyle

nie wiemy kto jest winien,

że niby blisko, a wszak

odlegli często, że strach



Historia tu przedstawiona jest bardzo osobista. Piosenka napisana na urodziny żony w dniu 19 listopada 2009, ale jeszcze nie ma melodii, bo brakuje kasy.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 17

Bardzo wesoła piosenka...i zrobi wrażenie, ale pod warunkiem, że ją osobiście żonie zaśpiewasz. :D Szkoda, że nie ma możliwości zobaczyć Twojego występu i oczywiście reakcji żonki.;) Plusy za spontaniczną, wesoła piosenkę, niewątpliwie z historią w tle.:)


Dzięki za miłe słowa :) Żonka znalazła tekst przez przypadek na kilka dni przed urodzinami, ale ku memu zaskoczeniu przyjęła ciepło. Potraktowała jako wiersz i na razie tak musi zostać. Miło, że myślisz iż mógłbym być wokalistą, ale nawet dla tak kameralnego celu nie dam rady.


Deks, jakbyś nie zauważył to piosenka ma swoją adresatkę i możemy być pewni, że ona rozumie ją całą. Trzeba osiągnąć wyższy poziom inteligencji...tej emocjonalnej również żeby zrozumieć, niekoniecznie piosenkę, ale fakt, że powstała ona dla jednej osoby i ta osoba napewno nie ma problemu z rozszyfrowaniem. ;D


Mój wyższy poziom inteligencji nie mówi mi, czemu w takim razie tekst przeznaczony tylko dla jednej osoby wkleja się w miejsce, gdzie może go ocenić każdy.


sorry deks, chciałem to wyjaśnić. Myślę też nad drobną zmianą w tekście. daj odetchnąć.


OK, czekam, bo mnie to zaintrygowało :) 


pozdrawiam!


Wybacz, ale totalnie nie rozumiem zwrotki pierwszej... O co w niej chodzi? Co ma niebieskie ubranie do szybkości liczydła? 


 


Dawniej komputery to były twierdze, do których dostępu bronili operatorzy, najczęściej piękne dziewczyny. Ja za często chciałem liczyć i podpadłem większości, poza Ta jedną, która nic mi nie mówiła nawet wtedy, gdy się nią sam zainteresowałem. A ona jak moje zadania przesuwali na koniec kolejki brała je jako pierwsze i tylko się dziwiłem, że koledzy nie mają jeszcze wyników, a ja mam. Dowiedziałem się przypadkiem tak z osiem lat po ślubie. Dla mnie to wzruszające, a z niebieskiego ubranka wprost z Berlina Zachodniego to się do dzisiaj śmiejemy.


Hmmm..a ja bym uruchomiła ten wyższy poziom inteligencji Deks.... i przeczytała tytuł opowiadania...wszystkie utwory tutaj zamieszczone mają swoich adresatów i niekoniecznie muszą być zrozumiałe dla ogółu żeby je móc zamieścić w serwisie. Interpretacja dowolna w takiej sytuacji... no ale jak ktoś chce psa uderzyć to i kij znajdzie..jak mawiała moja babcia. ;)


Nie zauważyłem, że Deks dał mi minusa tyko dlatego, że tekst trudny, oczywiście nie dla osoby dla któej był przeznaczony. To nie całkiem fair.


Myślę, że moje wyjaśnienie uświadamia, że to wszystko ma sens, tylko jest naprawdę niezwykłe.


Ja w ogóle nie zauważyłam uzasadnienia minusa...widocznie ludzie myślą, że jeżeli minus kosztuje ich kilka plusów to nie musza tego konkretnie uzasadniać... ;)


Afrodisiac mogła dać dwa plus za to, że tekst jej się podobał, a ja nie mogę dać jednego, bo mi sie nie podobał? Co tu jest nie fair? 


popieram Deksa :)


co do utworu - jak przeczytałam "dana oj dana" to zaleciało mi taką wiejskością, że reszty mi się odechciało czytać ;P


deks - napisałeś, że nie rozumiesz, a nie że ci się nie podoba. Teraz rozumiem twoje uzasadnienie.


Pudełko - to jest piosenka nie wiersz i specjanie pograłem w te tony, ale oczywiste, że może się nie podobać i szanuję to.


Deks, no właśnie chodziło o uzasadnienie... :) Ja jestem totalnym kundlem muzycznym i przy oj dana dana bawiłam się rewelacyjnie nawet mając 18 lat... i nie pochodzę ze wsi ale miałam szczęście bawić się na zabawie w remizie strażackiej.. rewelacja! Na ogromnym techno party bawiłam się już po 30 - stce i też było super. :D


Z resztą...ja lubię wiochę, nie ma co ukrywać.;)


Gwoli ścisłości to chyba raczej nieświadomie zacytowałem moich kultowych Skaldów -" Oj Dana Dana nie ma szatana a świat realny jest od rana", ale właściwie to jeszcze bardziej uznaną Agnieszkę Osiecką. NIE WSTYDZĘ SIĘ TEGO.


Swoją drogą Osiecka tu wyraźnie sobie kpi z materializmu, a ja zapamiętałem jak ksiadz na kazaniu cytował te słowa jako bluźniercze i nieprawdziwe.


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.