Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 728:...

« poprzedni dopis
 

Keen_Student 190

Od: 05.03.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 17,

Dopisów: 404,


UWAGA! TEN DOPIS NIE BĘDZIE "KU POKRZEPIENIU SERC", WIĘC JEŻELI KTOŚ Z WAS MA CHANDRĘ, NIE BĘDZIE WSKAZANE JEGO PRZECZYTANIE. JA TYLKO UPRZEJMIE INFORMUJĘ.



Ha! I przyszedł. Nowy Rok. Jestem o rok starszy. Boże, jaki ja jestem już stary. Szesnaście lat, to niby tak mało, a tak dużo. Za dwa lata osiemnastka. Czas biegnie tak szybko, ucieka między palcami, nie chce się zatrzymać, nie chce się zawrócić.

Co przyniesie mi ten nowy rok? Smutek, a może szczęście; samotność, a może miłość; chorobę, a może zdrowie...? Wiem tylko, że przyszłość jest mi dziś nieznana, jednak już dzisiaj staram na lepsze zmienić jutro. Tak, bo walczę o jutro. Nie o dziś. Dzisiaj jeszcze jestem. Jeszcze tkwie w miejscu.

Bezsilny. Samotny. Zagubiony.

Nie mam sił, by radować się z powodu tego, iż mamy 2010 rok. Bo z czego się radować? Że jesteśmy rok starsi? Że coraz mniej mamy czasu na realizację naszych zamierzeń? Ale cieszmy się, że dożyliśmy kolejnego roku.

W powietrzu unosi się jeszcze zapach spalonych materiałów pirotechnicznych, we krwi leniwie krąży szampan (zależy ile go wypiliście i jaką macie przemianę materii), a ja nie czuję, że Sylwester był wczoraj, że jeszcze dzisiaj świętowaliśmy. To wszystko wydaje się takie odległe.



A w sercu czuję pustkę. Tak. Pustkę.



Na razie jest piętnasta, a ja oprócz pustki, czuję tylko, że chce mi się spać.

Cholerna bezsenność i w tym roku.



A w poniedziałek do szkoły...





Szczęśliwego...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 5

Już wiem dlaczego jesteś wyjątkowy, masz starą, zmęczoną duszę w młodym ciele 15 latka. Jak czytam jakie masz problemy to odnoszę wrażenie, że pisał to stary, zmęczony życiem, doświadczony przez los człowiek, a nie nastolatek. Czy faktycznie tak jest? Czy nie przesadzasz zbytnio chcąc zwrócić na siebie uwagę całego świata? Czy doszukując sie nieżyczliwości wśród swoich znajomych i przyjaciół masz tak naprawdę rację? Myślę, że chcesz aby wszyscy cię zauważali, aby skupiali się na Tobie, a kiedy to Ci się nie udaje to narzekasz...narzekasz i...użalasz się nad sobą jak stary dziad. :D


Ps. W jakim miesiącu przyszedleś na świat? ;)


Nie uważam, że chcę zwrócić na siebie uwagę całego świata.
Nie znasz mnie, Afro. Nie wiesz czy i co przeżyłem. Mam wiele doświadczeń, chociaż mój wiek temu zaprzecza. Piszę o tym co czuję. I tak nie piszę o wszystkim, bo nie mogę zbyt dużo zdradzić, chce zachować coś tylko dla siebie i dla tych, których kocham
Urodziłem się w lipcu. Rak ze mnie ^^

"we krwi leniwie krąży szampan (zależy ile go wypiliście i jaką macie przemianę materii)"


Oj. u mnie to było zbyt szybko xD i równie szybko opuściło żołądek :D


Oczywiście, że nie masz sił żeby się cieszyć z 2010 roku. Bo i nie ma się z czego cieszyć. Ja osobiście kompletnie zbojkotowałam Sylwestra i spędziłam go z jedyną osobą która nie jest moją rodziną i mnie autentycznie obchodzi - i bynajmniej nie był to opalony półnagi brutnet z piegami - i tak bylo lepiej, chociaż i tak się z niczego nie cieszyłam. Bo dokładnie tak jak napisałeś, z czego tu się cieszyć? Za dwa lata koniec świata, a ten rok wcale nie będzie się różnił od poprzedniego i w ogóle będzie gówniany.
Jesteś przerażony, że masz 16 lat? Ja też byłam, dopóki teraz nie pomyślałam że za kilka miesięcy stuknie mi siedemnastka i w ogóle mało nie dostałam zawału. Co w sumie jest śmieszne; nastolatki myślą, ze są już okropnie stare, po czym mają dwadzieścia lat i czują się jak nowo narodzone tylko po to, żeby zaraz mieć trzydzieści lat i poczuć się jak stare, stare dziady.


Jak tak czytam te wasze teksty tutaj, to bierze mnie przerazenie jakie jest to nowe pokolenie..


A gdzie nadzeja, gdzie chec walki i poczucia parcia do przodu i radosci z kolejnego dnia?


A przed wami jeszcze całe życie... Współczuje takiego nastawienia.


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.