PRZECIEKI Z TEKI AMBASADORA JOHNA KAWY  zobacz opis świata »

Dopis 2:. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ....

« poprzedni dopis
 

Love 83

Od: 14.02.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 23,

Dopisów: 213,





Rozpoczął z autu.
Czysto odebrana piłka.
Kajte, Areal, jeszcze raz. Kajte odbija.
Zawodnicy z czarnego lądu zagrali odważniej, systemem 4:3:3, dzisiaj ich ustawienie bardziej przypomina 4:4:2
Harmonizuje stare z nowym.
Klucz do wolności.
Esencja, ochrona przed prześladowcami ze światów iluzji.

Oczyszczanie.
Puste pole karne.
Próbują środkiem.
Mistrzowie marzą.
Jest graczem OM.
Dobre, prostopadłe zagranie.
Ustawieni mocno w defensywie.
Wymiana piłek, dobre dośrodkowanie.
Ich sytuacja jest wesoła. Przepraszam, niewesoła.
Zapędził się na prawą stronę.
Nie ma już dzisiaj tych, którzy grali przeciw Argentynie.



- Bo ja im to wmówiłam!
- Tak jest, wmówiłaś im to, bo oni potrzebowali żeby ktoś im mówił co mają robić!
Byli do tego przyzwyczajeni...


Odkąd Juarez Garcia przebywa w Katmandu, gdzie z powodzeniem trenuje, John Kawa pozostaje z nim w stałym kontakcie.


Esencje weszły w głąb planety poprzez tunele, które miały prawdopodobnie wychodzić z drugiej strony.
Wreszcie dotarły do komnaty gdzie wszystko było poukładane i logiczne. Pierwszą moją myślą było to, że żyją tutaj Niemcy, ale przecież to było niemożliwe.
Połyskujący metalicznie, uśpieni, sztuczni strażnicy...zrozumiałem że było to coś co wykończyło Nubirum. Na jej powierzchni istniało jeszcze życie, przetrwało, chociaż w zupełnie innym kształcie niż planowano.
Esencje miały dotrzeć do kogoś kto rządził na Nubirum i ukrywał się pod licznymi osłonami. Kiedy do niego dotarły nie wiedział co się dzieje. Zachowywał się jakby był z gumy i odganiał się jak od much. Trzeba było mu przywrócić harmonię wewnętrzną i dobroć. A także pamięć tego kim jest w istocie.
- Spalam wszystkie programy dominacji ego i utożsamiania się z nim.
Włączył się program cofania do tyłu i odreagowywania we właściwych kierunkach. Mógł wreszcie przeżyć jeszcze raz to, co już przeżył, ale w sposób który gwarantował satysfakcjonujący dalszy ciąg. Stał się miłującym prawdę.
- Czyli niejednego załatwiły programy stworzone przez ego. Łączę go ze Światłem Boga Wybaczania.
Teraz można go połączyć z Planem Boga Prawdziwego i Światłem Miłości.

Informacje esencji spalają wszystkie negatywne zobowiązania, przysięgi, staje się współczującym i miłosiernym. Odzyskuje oświecenie i połączenie z opiekunami oświeconych. Uzyskuje doskonałość, boskość, wszystkie połączenia jakie może osiągnąć na tym poziomie.



 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 5

Wersja robocza, wyjęta z kontekstu, podlega korzystnym zmianom.

Koko?

Czekając rozczesuje długie bląd włosy wpatrzona w nadchodzace zmiany czasu, co mi przyniesiesz w podarku?

Heh, a cóż jeśli Love przyniesie Ci smakowity dzban miłości? Przyjmiesz go? Rozważ i ten aspekt ;)

W starożytności para rozbijała dzban w dowód wzajemnego oddania - więc będę miała dylemat :rozbić go czy delektować się zawartością... 0_O

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.