Bliźniaczki  zobacz opis świata »

Dopis 53: 8 ....

« poprzedni dopis
 

ks_hp 66

Od: 28.09.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 23,

Dopisów: 412,


***



8. listopada



Stał przede mną dobrze zbudowany, wyglądający na około czterdzieści parę lat, przystojny, poważny mężczyzna. Miał krótkie, szpakowate włosy i ciemnoniebieskie oczy o niezmierzonej głębi. Prosty nos, wąskie usta, ostre kości policzkowe, barczyste ramiona, rysujące się pod białą koszulką mięśnie klatki piersiowej... I te ręce - mocne dłonie o starannie wypielęgnowanej skórze i paznokciach. Mmm, byłam nim zauroczona...

Stał przede mną i wpatrywał się mi prosto w oczy, a wargi wykrzywił w lekkim uśmiechu... zniewalającym uśmiechu... Powoli do mnie podszedł, delikatnie objął mnie swymi silnymi dłońmi za talię i zaczął całować. Było mi tak gorąco, tak ciepło na sercu, gdy swoim językiem świdrował mi w ustach... A potem - nawet nie wiem, kiedy to się zdarzyło! - leżeliśmy na cudownie miękkim łożu, on na mnie, i powoli się we mnie wsuwał, podniecony cichymi jękami, wydobywającymi się z moich ust... Nie myślałam o niczym, tylko o nim, o jego wspaniale zbudowanym ciele, jego wielkich ramionach, które mnie obejmowały, kiedy wolno we mnie wchodził...



***



- Laura, co ci jest?

Obudziłam się. Poczułam na twarzy gorący pot. Zauważyłam też, że oplątałam się ciasno kołdrą. Michał siedział obok, z nagim torsem, na który teraz zupełnie nie zwróciłam uwagi, i przyglądał mi się w skupieniu. Był ranek.

- C-co...? - zapytałam, niecałkiem rozbudzona. Wyplątałam się z pościeli, otarłam twarz i przeciągnęłam mocno.

- Stękałaś. Przez sen - poinformował mnie. Zbił mnie tym zupełnie z tropu - nie wiedziałam, co mam powiedzieć! W końcu udało mi się coś wydukać:

- No, jak to, kochanie... przecież śniłam o nas... o mnie i o tobie... ale to nie to samo, co w rzeczywistości...

Uśmiechnął się łobuzersko i rzucił na mnie. Ale kiedy przeżywałam swój poranny orgazm, nie myślałam o Michale, ale o tajemniczym, niezwykle przystojnym i dojrzałym mężczyźnie, którego zobaczyłam dziś we śnie...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

Pomyślałem, że Laura mogłaby parę dni później zobaczyć owego mężczyznę ze snu gdzieś na mieście. Wymyślcie coś - może okaże się, że tak naprawdę go zna, tylko wcześniej nie zaprzątała sobie nim głowy?


Świetne, OMG, nie wiedziałam, że umiesz pisać sceny erotyczne :D


A niby dlaczego nie miałbym umieć ich pisać...? :P


SPRAWDZONE


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.