Historia skrytobójcy  zobacz opis świata »

Dopis 17: A . . .a . . .ale dlaczego . widać...

« poprzedni dopis
 
- A...a...ale dlaczego.- widać, że był przestraszony.

- Zamknij się. Nie rób scen. Po prostu wstań. Mamy coś do powiedzenia.

Gordon pomyślał, że w karczmie mu nic nie zrobią. Będą go musieli wyprowadzić siłą. Był to dla niego ostatni ratunek. Tak, postawienie się im.

- Nie, idźcie stad.

- Sam tego chciałeś.- powiedział jeden z (jak można było przypuszczać po głosie) mężczyzn po czym wziął Gordona za kark. Mocno ścisnął. Bohater tylko jęknął.

- Dobra wyjdę.- powiedział Gordon pod naciskiem napastników. Wyszli. Po chwili dołączyło do nich jeszcze kilku zakapturzonych.

- Choć musimy pogadać.- powiedział jeden z nich.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Gondor nie Gordon pamiętaj na przyszłość:P

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.