Alicja w Krainie Koszmarów  zobacz opis świata »

Dopis 18:A to powiedziawszy...

« poprzedni dopis
 

pakro 4

Od: 02.01.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 0,

Dopisów: 10,


A to powiedziawszy, zaczął rozmyślać nad własnym wcieleniem. Najpierw słusznie zauważył, że Alicja nie zainteresuje się kimś brzydkim, starym i dziwnym. Jednak niemal wszysko, w co potrafi się zmienić, charakteryzowało się takimi cechami.
- Eureka! - wykrzyknął po długim namyślaniu się.
Postanowił bowiem przybrać kształty przystojnego człowieka o krótkich blond włosach i pięknych niebieskich oczach. Miał mieć także długie ręce oraz nogi, czyli po prostu chciał być wysoki. Stwierdził również, że nie zauroczy dziewczyny, jeżeli nie będzie umięśniony. Następnie wykonał swoje zamierzenie i udał się do Alicji. Nie minęło pół minuty, a już stał nad uśpioną, wszak znajdowała się w jego posesji.
- Dziewczynko, obudź się - powiedział blondyn i czule nią potrząstnął.
- Co się stało?
- Otwórz oczy i spójrz na mnie - rzekł. - Jak ci na imię śliczna istoto?
Alicja zdziwiła się, gdy ujrzała nieznajomego, nazywającego ją „śliczną istotą”. Uważała przecież, iż sama nie grzeszy urodą, a „śliczną istotą” jest ów człowiek, stojący nad nią.
- Nazywam się Alicja - powiedziała. - Proszę, zabierz mnie stąd jak najprędzej. Muszę poślubić dziwacznego hrabiego, który ma wiele żon i chce mnie wykorzystać. Ratuj! - wydusiła jednym tchem.
- A podobam ci się? - zaczął przymilnie. - Wiesz, ja nie mam żadnej żony, a niedawno spotkałem smutnego klauna, jakiegoś Czolita, który wcisnął mi dziwną kartę. Teraz jestem tutaj - skłamał.
- Tak, też go spotkałam. Ach! Cieszę się, że jest tu ktoś normalny!
- Więc podobam ci się?
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Jeśli można, proszę o sprawdzenie błędów i ocenienie mojego wpisu.

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.