konwentowy zaciesz  zobacz opis świata »

Dopis 45:A więc przepraszam , że nie dałam znać...

« poprzedni dopis
 

oona 64

Od: bardzo dawna,aktywny: dawno temu

Tekstów: 9,

Dopisów: 456,


A więc przepraszam, że nie dałam znać wcześniej, ale, jako że się za ten konwent zabrałam, to nie chciałam nic pisać póki czegoś nie wymyślę.

Parę dni temu zadzwoniła do mnie ta pani, która nas bardzo chętnie i powiedziała, że jej szefo taki chętny nie jest, bo na umowie z kolonią było, że mają mieć dla siebie to wszystko, co oferuje schronisko. Miałam wam napisać, było mi głupio, kombinowałam na namiarach, jakie dała mi ta uprzejma pani, a były to namiary do podobnych miejsc. Okazało się jednak, że raczej nie mamy szans. Na szczęście Vivaldi uratował mój tyłek i honor i chwała mu za to! Niech mu wynagrodzą to w dobrych produkcjach filmowych i pięknych(oraz chętnych) kobietach :D Co ja wam będę mówiła, lepiej po prostu przeczytajcie rozmowę. Btw Viv Wybawca mieszka niedaleko tego schroniska więc lokalizacja się nie zmienia ;P



2008-06-29

Viv

13:53:16

yo mleczu dopytywałem się o możliwość rozbicia namiotów u mnie

13:53:30

rodzice się zgodzili, ale kilka niedogodnień by się z tym wiązało

13:54:41

po pierwsze, byłoby to na sadzie - tam jest nie ogrodzona działka, więc przy dłuższych wyjściach, kiedy nikt by nie zostawał przy namiotach, wypadałoby zostawiać co cenniejsze rzeczy u mnie w domu, bo nie jestem pewien czy jakiemuś idiocie głupi pomysł do łba by nie przyszedł

13:55:34

druga sprawa jest taka, że byłby lekki zonk jeśli chodzi o prąd - lampy ta, żadnej nie ma, a jakby ktoś chciał podpiąć laptopa, trzeba by pociągnąć przedłużke... ale to jeszcze zobaczę, więc może będzie spoko...

13:56:38

trzecia sprawa jest taka, że byłaby tylko jedna łazienka (połączona z ubikacją) plus nie w pełni wyposażona kuchnia - z pewnością matka pozwoliłaby jakoś skorzystać z tych na górnym piętrze, ale na wszelki wypadek mówię, żeby potem nie było pretensji, że takie cos jest...

13:57:16

no, chyba tyle... no, poza koniecznością uzbrojenia się w cos przeciw robactwu,. ale to jest chyba oczywiste w każdym razie pozwolenie jest

13:57:24

tyle chciałem przekazać

13:57:30

abayo



A teraz wszyscy którzy pragną konwentu błogosławią Viva i jego rodzinę ^^ na raz, dwa, trzy…



PS. Wszystkich, którzy mają się zamiar zjawić proszę o potwierdzenie – koniecznie. Najlepiej w komentarzach a ja dopiszę do listy jak poprzednio, tylko niech to będzie pewne, mało czasu zostało…



[ Tu był jeszcze komentarz Devva i mój komentarz do tego, ale niestety ktoś(hm... mod czy devv?) skasował go i to dość nieporadnie... skoro ktoś – właściciel przypuszczalnie, edytował mój wpis, to drugi raz tego co tu było pisać nie będę... większość i tak to już czytała;P ]

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 7

< patrzy na tesskę która się do niej dołączyła > swoją drogą miękkie tu mamy podłogi :P

< Czci Viva i mu się ugina, tylko żal ją w gardle trzyma, że nie pojedziem >

to może jeszcze wkleisz tą część gdzie mowa o jakiś płatnościach? ja napisałem że \"może\" co NIE oznacza iż na pewno... skoro dużo czasu nie zostało to proszę też o podanie dokładnej lokalizacji, jakaś nazwa prócz sadu...

Spoko, w ostateczności sama po CIebie pojadę ;P kochana moja... no a namiot i ja mam, plus masę innych rzeczy -.- ale postaram się wziąć mniej spodni, więcej spódnic, więc mniej miejsca zajmą:D

< pokłon! > ^^

< zwiesza łeb > no i tak jak przewidywał u mnie najczarniejszy scenariusz, w szpitalu powiedzieli że mam się trzymać programu praktyk i żadnych nadgodzin... :/ cztery tygodnie to cztery tygodnie. 28 lipca kończę :/

Fire, no to wpadasz na dwa dni ;p zawsze coś ;p

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.