W ochronie przed zapomnieniem.  zobacz opis świata »

Dopis 631:Absens carens . przez małe okienko w ciemnej...

« poprzedni dopis
 
Absens carens.



przez małe okienko

w ciemnej piwnicy

Widzę,

jak wychodzisz.

pięknie ubrana,

z gracją

poruszająca

się,

a uśmiech na Twojej

twarzy

nie

g a ś n i e.



mijasz, ten sam

sklep,

budkę telefoniczną,

idziesz, idziesz tam

gdzie zawsze,

co rano.



a ja,

Obracam się

na pięcie.

i idę, do

góry,

do góry.

gdy wyżej już

nie można,

wiem,

że dotarłem

do celu.



dębowe wrota

zamknięte

na siedem

spustów,

jednak

nie dla mnie

taka

przeszkoda.



prześlizguję

się niczym wąż

jak przez

wodną barierę

nie ma problemu,

tylko drzazga

w jęsyku.

ale to nic...



jestem, już

jestem.

wita mnie

jasny przedpokój

buty, w równym

szeregu,

ubrania na wieszakach

pozawieszane,

bez jednej

zmarszczki

L e c z

idę dalej,

w lustrze po

prawej

napotykam swoje

znudzone

spojrzenie.

czy tylko tyle,

Twoja wieża posiada?



skręcam w lewo,

Twoja sypialnia,

ciepłe jeszcze

łóżko,

pozostawiony

kubek z kawą.

leżę tak chwilę,

czując to

co nieosiągalne,

A potem,

na wprost,

do kuchni.

ciepły czajnik,

cicho grające

radio - o którym

zapomniałaś.



oo,

a co to?

niezgaszony

papieros?

pstryk!

i już na podłodze.

pstryk!

i już

p ł o n i e

twierdza

Niezdobyta,

przez nikogo.

piękne,

białe firanki,

drogocenne meble,

książek stos,

a ja pośrod nich.



uu,

kicia, duża,

czarna,

p r z e r a ż o n a.



porywam ją, i

teraz biegnę,

a w biegu obrót.

taniec barw.

taniec cieni.



chodź

behemocie,

Dzień zapowiada

się bardzo

s ł o n e c z n i e.



- a jakże inaczej!
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Miodnie! Po prostu nostalagicznie, ale optymistycznie, wprowadza mnie wukochany ale jakże rzadki stan zatrzymania chwili.


Świetny, bardzo mi sie podoba :-)


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.