Razem z falami.  zobacz opis świata »

Dopis 38:Adrian usiadł na kanapie i nalał...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Adrian usiadł na kanapie i nalał sobie soku do szklanki. Miał zaróżowione policzki od tańca, spocony kark i czuł ogólną radość. Alkoholu nie pił, bo miał do niego lekki wstręt po ostatniej niedzieli. Do Adriana przysiadła się ruda kobieta, z głęboki dekoltem odsłaniającym małe, drobne piersi.

- Jestem Jolka - sapnęła i wzięła Adrianowy sok. Pociągnęła solidnego łyka i usiadła wygodniej, opierając się na jednej z poduszek. - Adrian, tak? Ten Wiktor to prawdziwy skarb, wiesz co mam na myśli - jej oczy spoczęły na zasuwaku od spodni. Adrian spłonął gorącym rumieńcem. - Bo wiesz... My byliśmy kiedyś ze sobą - kobieta zaśmiała się i przeciągnęła jak kocica - ale teraz ja mam Baśkę, on ma ciebie. Ale wiesz co... Może czworokącik? - Adrian przestraszył się. Że on z kobietą? Po chwili dotarła do niego myśl, że Wiktor spał z tą tutaj...

- Może niee - mruknął i odszedł zostawiając Jolę samą.

Impreza zakończyła się o trzeciej nad ranem. Adrian z przerażeniem stwierdził, że jest środa i musi iść do szkoły. Siedział na kanapie i patrzył na resztki jedzenia, na puste butelki po alkoholu i sokach, ma rozgniecione paluszki. Trzymał w dłoniach ciepłą kawę. Stwierdził, że nie opłaca mu się iść spać, jak i tak musiał być na siódmną w szkole, bo miał basen. Zerknął przez ramię, na jego łóżku spał Wiktor, którego głowa oparta była na ziemi, a nogi na ścianie. Piętnaście minut temu Adrian układał go normalnie... Upił łyk kawy.

- Wiktor spał z kobietą. Uprawiali seks, rżnęli się ostro - powiedział wulgarnie, jakby to miało coś zmienić. - Muszę z nim pogadać, ale najpierw z Jankiem... Może jest chory? - Adrian oparł głowę o poduszkę, przykrył się kocem i czekał na godzinę siódmną, rozmyślając o wszystkim i o niczym. W pewnym momencie włączył telewizję. Program z czerwonym kółeczkiem akurat się trafił. Dwóch mężczyzn prezentowało dziwne, podniecające figury. Adrian szybko pobiegł po kartkę i długopis. Jak nie będzie zły na Wiktora, to może wypróbują. Oblizał usta i uśmiechnął się.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.