Razem z falami.  zobacz opis świata »

Dopis 33:Adrian został sam w kuchni z matką ....

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Adrian został sam w kuchni z matką. Wiktor kąpał się w łazience na górze, a Ksawery pół godziny wcześniej pojechał do domu. Matka myła naczynia, a Adrian je wycierał szmatką i odstawiał na miejsce.

- Tęskniłam za tobą, synku - mruknęła matka podając mu mokry talerz.

- Ja też mamo, ale wiesz... Jestem szczęśliwy.

- Ja też, ja też... A. Mam coś dla ciebie - Alicja wytarła ręce w fartuch i wolno podreptała do szafki. Wyciągnęła zieloną teczkę.

- Proszę.

- Co to? - Adrian wziął teczkę i ją otworzył. W środku był plik pism.

- W poniedziałek zaczynasz naukę. Będziesz mógł mieszkać z Wiktorem... - syn rzucił się na matkę i zaczął ją gorąco całować. Łzy spływały mu po policzkach. Łzy szczęścia. Jak się uspokoił i otarł twarz spojrzał matce prosto w oczy.

- Rozumiem, że w moim pokoju będzie mieszkać Ksawery? - matka roześmiała się radośnie i wróciła do zmywania naczyń. Byli szczęślwi.



***

Wiktor wykąpał się i kiedy szedł do pokoju przepasany tylko ręcznikiem usłyszał rozmowę sióstr Adriana. Żaliły się sobie, że brat nie ma dla nich czasu, że Wiktor zabiera im kochaną osobę. Mężczyzna przygryzł wargę i ruszył do pokoju. Miał pomysł.



***

Kiedy Adrian się kąpał do kuchni zszedł Wiktor. Wiedział już o tym, że jego chłopak został przepisany do innej szkoły.

- Dziękuję Alicjo. Naprawdę. Tyle sie mówi o tym, że homoseksualiści są dyskryminowani, że rodziny się odwracają od nich. Pani jest cudowna, wyjątkowa. Już wiem po kim Adrian ma te wszystkie dobre cechy... - mówiąc to patrzył prosto w oczy kobiecie. Alicja się rozpłakała i mocno przytuliła mężczyznę.



***

Wiktor i Adrian leżeli u tego drugiego w pokoju.

- Mam pomysł na jutrzejszy dzień. - Mruknął Wiktor do ucha zasypiającemu Adrianowi.

- Taak?

- Może weźmiemy twoją matkę i twoje siostry na łódkę, a potem na obiad w restauracji? - Adrian w odpowiedzi pocałował Wiktora. Delikatnie i wolno. "Taki chłopak to skarb" - pomyśleli obaj zasypiając.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

proszę mi tutaj napisać, że serca nie wkładam i że za mało opisów uczuć jest, ale to migiem! bo u magdaleiki jest a u mnie nie! < zazdrośnik >


<!-- /* Font Definitions */ @font-face {font-family:"Cambria Math"; panose-1:2 4 5 3 5 4 6 3 2 4; mso-font-charset:1; mso-generic-font-family:roman; mso-font-format:other; mso-font-pitch:variable; mso-font-signature:0 0 0 0 0 0;} @font-face {font-family:Calibri; panose-1:2 15 5 2 2 2 4 3 2 4; mso-font-charset:0; mso-generic-font-family:swiss; mso-font-pitch:variable; mso-font-signature:-1610611985 1073750139 0 0 159 0;} /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal {mso-style-unhide:no; mso-style-qformat:yes; mso-style-parent:""; margin-top:0cm; margin-right:0cm; margin-bottom:10.0pt; margin-left:0cm; line-height:115%; mso-pagination:widow-orphan; font-size:11.0pt; font-family:"Calibri","sans-serif"; mso-ascii-font-family:Calibri; mso-ascii-theme-font:minor-latin; mso-fareast-font-family:Calibri; mso-fareast-theme-font:minor-latin; mso-hansi-font-family:Calibri; mso-hansi-theme-font:minor-latin; mso-bidi-font-family:"Times New Roman"; mso-bidi-theme-font:minor-bidi; mso-fareast-language:EN-US;} p {mso-style-noshow:yes; mso-style-priority:99; mso-margin-top-alt:auto; margin-right:0cm; mso-margin-bottom-alt:auto; margin-left:0cm; mso-pagination:widow-orphan; font-size:12.0pt; font-family:"Times New Roman","serif"; mso-fareast-font-family:"Times New Roman";} .MsoChpDefault {mso-style-type:export-only; mso-default-props:yes; mso-ascii-font-family:Calibri; mso-ascii-theme-font:minor-latin; mso-fareast-font-family:Calibri; mso-fareast-theme-font:minor-latin; mso-hansi-font-family:Calibri; mso-hansi-theme-font:minor-latin; mso-bidi-font-family:"Times New Roman"; mso-bidi-theme-font:minor-bidi; mso-fareast-language:EN-US;} .MsoPapDefault {mso-style-type:export-only; margin-bottom:10.0pt; line-height:115%;} @page Section1 {size:595.3pt 841.9pt; margin:72.0pt 72.0pt 72.0pt 72.0pt; mso-header-margin:35.4pt; mso-footer-margin:35.4pt; mso-paper-source:0;} div.Section1 {page:Section1;} -->

 


Żle wszystko rozumiesz. Nie krytykuje cię po to aby cię urazić i nie krytykuje twojej osoby a jedynie to co piszesz.


Po pierwsze krytyka powinna być dla ciebie konstruktywna. Powinnaś się z niej uczyć. Skoro ludzie piszą ci że coś jest nie tak z twoim pisaniem (a nie z tobą samą!) to znaczy, że tak jest i nie powinnaś się poddawać a raczej wziąć to do serca i zacząć przemieniać wady i słabości w twoje mocne strony. Po za tym wiesz dobrze tak jak ja że kiedy podobał mi się twój dopis dawałam ci pozytywne komentarze i plusy. Prawda jest taka, że twoje wpisy są nadal ciekawe i nadal intrygujące tyle, że używasz samych dialogów. I właśnie to mi się nie podoba - to samo odnosi się do Pudełka. Jeżeli chcesz mieć coś wspólnego z pisaniem wiemy obie, że poważenie utwory nie mogą tak wyglądać. Drugą rzeczą jest to że zawsze przyspieszasz akcje, zamiast na przykład w jednym wpisie umieścić jeden z powyższych akapitów. Rozwinąć ich rozmowy, uczucia, które się kłębią na pewno w głowach wszystkich ty zamieściłaś jednym wpisie.


Po drugie jeżeli napisałam że się dopisze oznaczało to że miałam taki zamiar ale prawdopodobnie przeszkodziły mi w tym jakieś wypadki w moim życiu prywatnym. Jak każdy pewnie się domyśla takie posiadam. A w ostatnim czasie przeżyłam przeprowadzkę po kilku latach z Londynu do Polski i wyobraź sobie, że nie było to ani miłe zajście, ani też szybkie. Po za tym mam prace i rodzinę i nie mogę non stop przesiadywać przed komputerem.


Co do komentarzy i poczty pantoflowej to nie rozumiem dlaczego pochwały mam wpisywać w komentarzach a poprawki na priv? Przecież po to właśnie są komenty aby były zawarte w nich uwagi do opowiadania , które może przeczytać każdy wpisujący się, prawda? Mnie też krytykowano i zawsze pokornie zwieszałam głowę i nawet jeszcze podziękowałam za poprawianie i wytykanie bo wiedziałam, ze się z tego nauczę więcej niż z pochwał. Komentarz oczywiście był do reszty wpisujących się nie tylko do ciebie a wpisałam go do twojego dopisu bo była w nim zaczęta juz jakaś dyskusja.


Co do kasowania i twojego nie dopisywania się to nie rozumiem twojej ostrej reakcji. Dopisuj się ile chcesz. Ja jestem na to otwarta i cieszę się że to robisz właśnie w moich opowiadaniach bo myślę, że jesteś bardzo kreatywną osobą. Zrozum, ze chce tylko aby to opowiadanie miało ręce i nogi tak jak moje każde i nie podchodzę do ciebie personalnie. Nie chciałam cie urazić więc jeżeli to zrobiłam to przepraszam. Mam jednak nadzieje że wyciągniesz coś z moich uwag nawet jeśli już nie miałabyś się dopisywać do moich opowiadań.


P.S. Ten tekst nad komentarzem to wynik błędu mojego albo serwisu systemu.


 



mam komentarz! tak jest pani szefowo! teraz zrobię taki opis uczuć, że aż nie wiem co! :D


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.