Szósty zmysł  zobacz opis świata »

Dopis 12: Aha , rozumiem . . . A jak się ma sprawa z tym no ....

« poprzedni dopis
 
- Aha, rozumiem... A jak się ma sprawa z tym no... rozgłosem, sławą itp.?

- Nie bardzo rozumiem...

- No wie Pan...

- Proszę mi mówić Wladek – nie wiem wprawdzie, dlaczego, ale większość pracowników tak się do mnie zwraca... A i tobie chyba będzie łatwiej zwracać się na „ty”...

- Aha... W każdym razie: czy będzie to jakoś ogłaszane, że tego typu operacje przeprowadzono? Że to ja mam wszczepiony „szósty zmysł”?

- W żadnym wypadku! Owszem, operacja zostanie szczegółowo opisana, ale twoje dane nie będą podawane do publicznej wiadomości. Cóż... sporo się nauczyliśmy od ostatniego incydentu....

- Incydentu?

- Widzisz... Pierwsza tego typu operacja była ogromnym sukcesem i nie mniejszą sensacją. Oczywiście firma chwaliła się tym gdzie i jak się da. Niestety – pozwoliła także przedstawić śmiałka, który na tą operacje się zgodził. Po miesiącu człowiek już nie żył – został zasztyletowany przez religijnych fanatyków... Ale jak mówię: to był błąd, który już się nie powtórzył i nie powtórzy...

- A czy... istnieje jakieś ryzyko, że coś pójdzie nie tak? Znaczy się... z medycznego punktu widzenia?

Lerski westchnął ciężko i spojrzał w zabudowane okno, jakby chciał wywiercić w nim dziurę i spojrzeć na białe chmury. Położył rękę na jakiejś grubej książce (skąd on ja wziął?) i znów spojrzał na Roberta.

- Owszem. Istnieje ryzyko, że twój mózg zostanie uszkodzony. Na 20 przeprowadzonych zabiegów, mieliśmy 4 takie przypadki – jeden z operowanych zmarł, a trzy inne zabiegi zakończyły się zaburzeniem psychiki i zamknięciem operowanych w zakładach psychiatrycznych. Jeden z... obiektów – powiedział z lekkim wahaniem w głosie, jakby szukał odpowiedniego słowa – nie radził sobie z natłokiem informacji i popełnił samobójstwo... Ale nie martw się – w chwili obecnej technologia pozwala zredukować ryzyko do minimum...

- Ale jakieś zawsze pozostaje?

- Owszem, pozostaje.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Bardzo ciekawy wpis. Sam nie wiem czy mogę dawać plusy. Może zrobię później by były odliczane od oceny opowiadania i cześć, ale tobie się należą.

*A jak się ma sprawa z tym[,] no... rozgłosem, sławą[,] [i tym podobnymi]?

*- No[,] wie [p]an... - W opowiadaniu zwrotów grzecznościowych nie pisze się wielką literą (chyba, że przytaczasz np. fragment listu).

*Na [dwadzieścia] przeprowadzonych zabiegów, mieliśmy [cztery] takie przypadki - Liczby w opowiadaniu piszemy słownie.





Ładnie opisałeś obawy targające bohaterem.

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.