Plan idealny  zobacz opis świata »

Dopis 1:AKT PIERWSZY Scena...

 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


AKT PIERWSZY



Scena pierwsza



/ Pokój pełen książek, dwa czerwone fotele, pod oknem stoi wielkie łóżko, po prawej stronie szafa, na środku siedzi dziewczyna, szydełkuje, obok niej na fotelu bujanym siedzi matka i robi sweter na drutach/



ALINA /wzdychając/ :

Mamo… Kochasz ty ojca?



MATKA:

Oczywiście, że kocham

/ na stronie/:

Raz mocniej, raz słabiej.



ALINA:

A to była twoja pierwsza miłość? Ten jedyny i wyjątkowy?



MATKA /chwilę milczy, powoli poprawia robótkę, niepewnie/ :

Tak… Oczywiście.



ALINA /z okrzykiem radości/ :

Wy się już tyle lat kochacie!

/ciszej/ :Chciałabym też tyle z nim wytrzymać…



MATKA /odkłada sweter, kładzie rękę na włosach córki/ :

Z kim Alinko?



ALINA /zmieszana wstaje, odkłada serwetkę, prostuje sukienkę/ :

Nie, nie. Nic matko, napijesz się czegoś?



MATKA / spokojnie, uważnie patrząc na córkę/:

Usiądź dziecko i opowiedz mi spokojnie, w kim ty się kochasz?



ALINA /obruszona, ale siada pokornie obok matki na fotelu/:

W nikim…



MATKA:

Widzę, że się wykradasz, że czymś się dręczysz. Te rumieńce i pobłysk w oczach też poznaję…



ALINA /cicho, niemalże szepcząc/ :

Nie mogę powiedzieć.



MATKA:

Matce nie ufasz?



ALINA:

A nie powiesz nikomu?



MATKA /uśmiechając się do siebie/:

Przecież wiesz, że umiem dotrzymać tajemnicy.



ALINA /z przekąsem/:

Tak jak wtedy, gdy opowiedziałaś ojcu o dziurawej sukni?



MATKA /śmiejąc się/:

Miałaś wtedy pięć lat! Córka mów!



ALINA /strachliwie, patrząc uważnie na drzwi/:

Nie powiesz ojcu?



MATKA:

Co ja głupia jestem?



ALINA /śmiejąc się/:

Dobrze... Jest chłopak pewnien...



MATKA:

Hrabia? Bogaty? Przystojny? Miły?

/ patrzy na córkę, która nagle zbladła i zaczęła płakać. Wstaje z fotela i przytula swoje dziecko czule/:

No mów córeczko...



ALINA /przez łzy/:

Pa-ro-bek.



MATKA /z oburzeniem, wstając gwałtwonie/:

Marian?!



ALINA /śmiejąc się przez łzy/:

On ma z pięćset lat...



MATKA/domyślnie/:

Konrad?
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

ZUBBUK:


Plus za to, że mi się spodobało i zainspirowało do kolejnego dopisu.


Lekkie i śmieszne, zapowiada się dobrze :)


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.