Błędy uczą  zobacz opis świata »

Dopis 13:Ale moje myśli...

« poprzedni dopis
 
Ale moje myśli odciągnęły od praktykanta jutrzejsze zajęcia pomocy dzieciakom. Myślałam, że będę musiała urzerać się tylko z nimi, ale niestety się myliłam... Wchodzę sobie do sali i kogo widzę? Adasia... hm, nie, nie Adasia, on Szymek ma na imię. No, w każdym razie on sobie tam siedzi, a dookoła niego zebrana cała grupka bachorów roześmianych jak jakieś małe słonka. NIe zauważył mnie od razu, zejęty tłumaczeniem matematyki lub jakiś innych rachunków...

Myślałam, że już tak zostanie... Ale nie, siadłam przy chudej dziewczynce gotowa jej pomóc, gdy nagle coś mnie złapało za ramię... Podskoczyłam jak oparzona. Tak, to był on. Przyszeł się przywitać. Był mile zaskoczony, że ja tez zgłosiłam się do pomocy. Nie raczylam mu wyjaśnić mojej sytuacji...

Te rozmyślania przerwał mi dźwięk telefonu...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

*użerać

*N[i]e

*te[ż]

*raczy[ł]am


*z[a]jęty

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.