Ale nie oni jedyni myśleli o potędze mocy Marcusa. Kol był wściekły. "Jak to możliwe, aby ten chłoptaś miał większą moc ode mnie - myślał. - Według przepowiedni pojawi się chłopak, o mocy potężniejszej niż największych magów razem. To JA miałem być tym chłopcem. Levy sam mówił, że drzemie we mnie potężna moc. Że szybko się uczę, nie tylko kunsztu magicznego, ale także obycia w świecie. A teraz przyszedł ON i wszystko psuję. Teraz na nim będzie się skupiał mistrz. Teraz na nim będzie głównie skoncentrowana uwaga, a nie na mnie. Jego postępy będą miały większy posłuch niż moje. Uczę się w końcu już od dwóch lat, a nigdy nie udało mi się przełamać czar Leviego, a on zrobił to tak od niechcenia. Rzucił jeden czar, prosty w formule, lecz trudny w wykonaniu, a on go po prostu przełamał, i nawet się nie zasapał. To jest niewykonalne, aby prostym czarem ognia stopić głaz. Ale Marcus to zrobił, nawet nie wiedząc co czyni. Będę musiał zadbać o to, by nie wyróżniał się za bardzo, przynajmniej dopóki nie dojedziemy do zamku czarodziejów. Tam już nie będzie ważny."
Nowa moc zobacz opis świata »


