Czerwone pomarańcze  zobacz opis świata »

Dopis 25: Alejandro , wbrew zakazom Akwilina ,...

« poprzedni dopis
 

Cassie 64

Od: 11.01.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 3,

Dopisów: 181,


***

Alejandro, wbrew zakazom Akwilina, postanowił odwiedzić Valentinę. Oficjalnie chciał dowiedzieć się czegoś o wrogu, nieoficjalnie pragnął po prostu ją zobaczyć. Nie spodziewał się, że "żołnierze" dona Savoii w tym samym czasie przyszli uciszyć dziennikarkę. Dlatego był zaskoczony, widząc jak kobieta schodzi po linie z prześcieradła. Stanął jak wryty, obserwując poczynania Valentiny. W dodatku dziewczyna, znaczącym ruchem ręki, nakazała mu milczenie. Alejandro myślał błędnie, że dziennikarka z nerwów postradała zmysły. Nie spodziewał się, że lada chwila do szpitalnej sali mieli wlecieć dwaj uzbrojeni mężczyźni. Tymczasem pomógł Valentinie zejść na ziemię. Dopiero w bezpiecznym miejscu (czyli w lasku za szpitalem) kobieta wyjawiła mu, że jest ścigana przez mafię, gdyż zdobyła dowody przeciw Savoii i Giancarlo. Powiedziała też, że zrobiła zdjęcia, jak drugi z przestępców strzela do pewnego właściciela sklepu, który nie chciał zapłacić haraczu. Nazwiska nie wymieniła, ponieważ obowiązywała ją tajemnica zawodowa, ale chłopak wiedział, że chodzi o jego brata. Spojrzał na zegarek. Za pół godziny miał być w jaskini lwa. Bez zastanowienia wyjawił wszystko Valentinie, która najpierw pobladła, a później obiecała milczenie. "Nie jesteś wypraną z uczuć hieną"- pomyślał Alejandro.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

*widząc[,] jak kobieta

*do [/s]szpitalnej sali mieli

*hieną\" [-] pomyślał

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.