Świat w objęciach Morfeusza...  zobacz opis świata »

Dopis 4:Alex Miałam dzisiaj dziwny sen . Śnił mi...

« poprzedni dopis
 

Lolita 33

Od: bardzo dawna,aktywny: ostatnie 4 miesiące

Tekstów: 6,

Dopisów: 106,


Alex

Miałam dzisiaj dziwny sen. Śnił mi się mężczyzna. Co prawda w tym akurat nie ma nic dziwnego, bo to się zdarza często, ale był to ktoś, kogo nigdy wcześniej nie widziałam i nie znam go. Mam na myśli jego twarz... Był postacią fikcyjną, stworzoną przez moją wyobraźnię. Co się wydarzyło?

Było to dość osobliwe i dla większości może się wydać nieistotne i pewnie nie ma się czym podniecać, ale....ja to odczułam głęboko.

Miejsce nie jest ważne, ale nie było ono domem. Raczej gdzieś na wycieczce, jakichś wczasach. We śnie znałam go już wcześniej, ale nigdy nie mieliśmy okazji ze sobą przebywać sam na sam i się poznać. Siedzieliśmy akurat obok siebie, po mojej prawej stronie siedziała mama, tata i chyba jeden z braci i jacyś inni ludzie. Nie patrząc na siebie, czuliśmy jakąś dziwną linię napięcia powstającą pomiędzy nami z każdą minutą. Nasze dłonie spoczywały opuszczone wzdłuż ciała. Były blisko siebie. Moja mama w swoim zwyczaju zaczęła monolog, w którym wymieniała moje wady. Była zafascynowana tym mężczyzną. Jednak w żadnym wypadku nie myślała o nim w kategorii faceta dla mnie ( ani tym bardziej dla siebie :P) bo był starszy. Coś około 28, 29 lat. Znali się wcześniej...nie wiem może jakiś sąsiad. On udawał że słucha, ale uśmiechał się w myślach do mnie. Mama mówiła właśnie coś w stylu:

- Kasia jest na tyle dziwna, że nigdy nie okazuje zainteresowania, nawet jeśli jest zainteresowana to ukrywa to i nigdy niczego nie inicjuje, woli żeby ktoś się domyślał i wykonał ten pierwszy krok - doprawdy nie wiem po co to mówiła, ale w tym momencie jak na przekór tym słowom, za zasłoną naszych nóg musnęłam jego dłoń. Celowo. Nie patrzył w moja stronę. Zrozumiał konwencję. Uśmiechnęłam się w kierunku mamy, ale uśmiech ten miał zupełnie innego adresata, a ten dobrze wiedział że nim jest. Po chwili prawie obcy mężczyzna odpowiedział tym samym dotykając mojej ręki. Napięcie między nami narastało, bo chodziło o to, że nikt miał niczego nie zauważyć. Tymczasem ja zaczęłam odczuwać pociąg seksualny, coś jakby pragnienie jego bliskości, wydawał mi się bardzo tajemniczy i fascynujący. W dodatku był szalenie przystojny i bardzo czysty i zadbany. Pamiętam, że miał koszulę, chyba niebieską, rozpiętą pod szyją i czarną marynarkę. Czułam, że wzbudzam w nim podobne uczucia. Chciał mnie dotykać. Bardzo łatwo udało nam się rozszyfrować siebie nawzajem. Monolog mamy się skończył. Mieliśmy się wszyscy rozejść, ale on i ja poszliśmy razem. Na lody (!) Teraz mi się przypomina, że to była budka nad morzem w Ustce. Ta, w której kiedyś piłam z przyjaciółką gorącą czekoladę w ferie zimowe. Szliśmy milcząc pomimo tego, że nie trzeba już było się ukrywać. Zatrzymaliśmy się jednak w pewnym momencie, a on zdecydowanym, aczkolwiek bardzo delikatnym ruchem objął mnie za szyję, a następnie przesunął dłoń na policzek. To była silna, mega męska dłoń. Złapałam ją i przytrzymałam zamykając oczy, bo jego dotyk sprawiał mi niesamowitą przyjemność. Ja też chciałam więcej.

On miał na imię Alex. Z pewnością tak właśnie było, bo ktoś tak się do niego zwrócił. Jakiś jego kumpel. I poszedł.

Mieliśmy spotkać się wieczorem na tańcach. Pobiegłam do swojego pokoju w poszukiwaniu krótkiej spódniczki, wysokich butów i extra bluzki, mama spała a ja się przebierałam. Tak bardzo chciałam mu zaimponować swoim wyglądem, sprawić by jeszcze bardziej mnie pragnął i podsycać to...widziałam już w myślach, co się wydarzy między nami.

Niestety. W tym momencie zadzwonił budzik, który wyrwał mnie ze snu. Potem zasnęłam, ale Alex już nie wrócił. Cały czas zastanawiam się kim on jest i skąd się wziął w mojej głowie. Bo to napięcie czuję wręcz do tej chwili, zupełnie jakby było namacalne. I pragnę go znowu spotkać w swoim śnie.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

O ile wszystko stało by się prostsze, gdyby mówić wprost i nie ukrywać się w konwencjach. Może wtedy starczyło by czasu nawet na seks, niestety zwyciężył pan budzik.
Lubię tłumaczyć sny, więc...Ludzie siedzący po prawej stronie symbolizują ograniczające konwencje, przekonania które nie pasują do rzeczywistości, ale trwają dopóki się ich nie zmieni.
Niebieska koszula i czarna marynarka to przecież barwy klubowe zwycięzcy ostatniej edycji LM.
Więc potrzeba zwyciężania, wiara w wyzwolenie które przynosi miłość albo przynajmniej pożądanie, w postaci mężczyzny któremu na imię Alex.
Tak ma na imię menager jednej z czołowych drużyn ligi angielskiej, sir Alex to jednak bardzo dojrzała postać, człowiek który w swojej dziedzinie zdobył już wielkie trofea, lecz wciąż dąży do zwyciężania.
Wszystkie te cechy odnajdzie się w sobie. O tym właśnie, według mnie, opowiada ten sen.


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.