Fotograf  zobacz opis świata »

Dopis 14:Alex zawahał się przez chwile...

« poprzedni dopis
 
Alex zawahał się przez chwile, ale wzrok Normana dodał mu otuchy. A przynajmniej siły, żeby nie rzucić wszystkiego w diabły i nie zwiać. Wiedział doskonale, że ta druga możliwość – choć kusząca – nie była wcale lepsza niż pierwsza. I nie mniej niebezpieczna.

Przez dłuższą chwilę szli ciemnym korytarzem, a drogę oświetlały licho tlące się jarzeniówki, które bardziej przeszkadzały, niż dawały światło. W końcu doszli do niewielkich, ale dość solidnych drzwi. Tym dziwniejsze, że ustąpiły dość szybko pod naciskiem Bena. Ich oczy – niemal od razu – zalała fala jasnego światła. Gdy wreszcie mogli otworzyć oczy bez większego bólu, okazało się, że są w kuchni. I to cholernie dużej kuchni. W każdym kącie cos się gotowało, smażyło, piekło i wędziło, aż fotografowi zaczął cieknąc ślina. Przynajmniej do czasu, aż nie zobaczył słusznych rozmiarów kucharzy, z szerokimi tasakami i nożami kuchennymi. Głód zniknął od razu.

- No, no. Nie wiedziałem, że przerobili ten składzik na kuchnię...

- Fakt, przerobili, ale funkcje ma nadal taka samą. Jeśli wiesz, co mam na myśli....

Bełt i jego stary kumpel zaśmiali się serdecznie i po chwili wszyscy trzej poszli dalej, w kierunku głównej sali. A tam... cóż, Alex nigdy nie był w burdelu i niewielkie miał pojęcie, jak takowy mógł wyglądać, ale wszystkie jego wyobrażenia zostały wdeptane przez widok, jaki roztaczał się przed jego oczami; szklany sufit, marmurowe kolumny i posadzki, ściany obwieszone obrazami, w kątach pyszniące się rzeźby, fontanna pyszniąca się w samym sercu sali. I kobiety. Wiele kobiet. I wszystkie wyjątkowo ładne. Nie koniecznie piękne, ale miał dość wysublimowany gust, a tu przecież przychodzili różni ludzie. Nie zmienia to jednak faktu, że można było znaleźć tu wymarzona kobietę: blondynkę, brunetkę czy rudą, z wielkim biustem i niewiele mniejszym tyłkiem, tudzież z figurą bardziej dziewczęcą, czarne, białe, wysokie i niewielkie wzrostem... Prawdziwy raj!

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

*Alex zawahał się przez chwil[ę]


*Ich OCZY – niemal od razu – zalała fala jasnego światła. Gdy wreszcie mogli otworzyć OCZY


*W każdym kącie co[ś] się gotowało


*aż fotografowi zacz[ęła] ciekną[ć] ślina.


*w kątach PYSZNIĄCE się rzeźby, fontanna PYSZNIĄCE się w samym sercu sali.


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.