Niebezpieczne związki  zobacz opis świata »

Dopis 40: Anna została obudzona wczesnym...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***



Anna została obudzona wczesnym rankiem przez służącą, która odsłoniła ciężkie zasłony.

- Głupia kura! Ja chcę spać – krzyknęła księżniczka nakładając poduszkę na głowę. Wczoraj miała spotkanie z księciem francuskim i trochę przeholowała z alkoholem.

- Ale królowa wróciła i pragnie widzieć panienkę – mruknęła służąca otwierając szafę.

- MATKA! – Anna zerwała się z łóżka i zaczęła nerwowo przeskakiwać z nogi na nogę. Matka, która z całą swoją świtą była w uzdrowisku w Alpach teraz wróciła. Anna jej nie cierpiała. Jej matka – królowa Margarita III była osobą wścibską i złośliwą. Anna uważała, że matka za wszelką cenę chce pokazać, że ona – Anna jest głupia i brzydka. Westchnęła ciężko i ubrała niebieską sukienkę. Chwilę potem do jej komnaty wpadła Madeleine z rumieńcami na twarzy.

- Jaśnie królowa już czeka – powiedziała poprawiając loki księżniczki.

- Wyglądam dobrze? – zapytała niepewnie Anna.



***



Stół był suto zastawiony, przy stole było sześć miejsc siedzących. „Ja, Edward, matka i Madeleine… a kto na reszcie?” – zastanawiała się Anna czekając obok swojego krzesła na wejście matki. Królowa wyglądała pięknie i świeżo. Bladoróżowa suknia i korona idealnie współgrały z jej mimiką i gestykulacją. Anna przygryzła wargę. Wszyscy usiedli przy stole.

- Anno, Madeleine – pozwólcie – skinęła królowa ręką w kierunku dwóch ładnie odzianych mężczyzn – oto bliźniacy – książę Artur oraz książę Maksymilian z Hiszpanii.

- Który ma prawo do tronu? – zapytała Anna patrząc na matkę. Może pochlebi pytanie? Może…

- Wybaczcie mojej córce, ale ona tak ma – zaśmiała się królowa perliście. Anna ze łzami w oczach spojrzała na, Madeleine, która też nie wyglądała na zachwyconą przyjazdem królowej. Nie będzie mogła spotykać się z Martinem… Posiłek trwał bardzo długo, rozmowy były nużące, aczkolwiek czasami interesujące.

- Dziękuję za przyybcie, dziewczynki zajmą się wami, panowie- mruknęła królowa i odeszła od stołu.



***



Madeleine cieszyła się, że podoba się księciu Arturowi. Rozmawiali ze sobą na ogrodach i podczas przejażdżki konnej, ale teraz już stali przed jej komnatą. Czuła się niezręcznie i uśmiechała się blado. Książę trzymał ją lekko za dłoń i mówił, że ją kocha, że od zawsze, że Madeleine jest przepiękna…

- Boli mnie głowa – dziewczyna wyrwała rękę z dłoni księcia i odwróciła się do drzwi. Weszła do komnaty i westchnęła ciężko. Odwiesiła szal na krześle i nagle usłyszała, że ktoś zamyka drzwi na klucz. Wystraszona odwróciła się i stanęła twarzą w twarz z księciem Arturem.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 7

To ja się wpisuję po Pudełku:)

trochę mi długie wyszło... ^^\"

Mogłabyć usunąć ten fragment o Marcusie? Bo mam wobec niego inne plany.

jasnee :D

Moment...bo ja nie rozumiem... Czytałaś wpisy które są przed twoim? Bo wygląda jakbyś nie czytała... Przecież Gabrielle już dawno jest zupełnie gdzie indziej i zdążyła już być w kilku miejscach :P Dawno wyjechała z Wersalu przecież.

czytałam ^^

no przepraszam... ;D

Tylko jedna uwaga co do ojca i matki Anny.

Jak pisałam wcześniej, ojciec wysłał rodzeństwo na dwór same, król z nimi nie pojechał.

Matka mogła ich w sumie odwiedzić wracając z Alp ale z tym ojcem to trochę naciągane.

Mogłabyś go wymienić na Edwarda, bo chyba o nim zapomniałaś.

Bo jak to tak czytam to odniosłam wrażenie jakby rodzeństwo wróciło do domu. A w sumie bym nie chciała żeby wróciło bo mam plany co do Edwarda haniebne ;)

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.