Kolejna kartka z notatnika  zobacz opis świata »

Dopis 3:Apel do PKP . Kochane PKP , w swej...

« poprzedni dopis
 

Zubbuk 24

Od: 05.08.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 0,

Dopisów: 32,


Apel do PKP.



Kochane PKP, w swej niezrównanej dobroci wprowadziliście w zamierzchłych czasach wagony/przedziały dla palaczy. To jasne jak słońce, że takie miejsca są niezbędne nawet na najkrótszych trasach, bo który człowiek uzależniony od tytoniu byłby na tyle silny, żeby wytrzymać choćby dwie godziny bez papierosa? Uniemożliwienie zaspokojenia tak podstawowej potrzeby byłoby naruszeniem wszelkich konwencji dotyczących praw czlowieka! To zrozumiałe, że żaden palacz nie zdobyłby się na wyjście z domu, gdyby wiedział, że nie może natychmiast zaspokoić swojego wewnętrznego głodu. Wiadomo, że nawet tak krótkotrwała abstynencja destrukcyjnie wpłynęłoby na jego psychikę. Jednak chciałbym w tym miejscu zapytać - dlaczego nie wykonaliście następnego kroku?! Biedni alkoholicy muszą po kryjomu opróżniać puszki z piwem, często w drodze z jakże ciężkiej i stresującej pracy. Robi mi się ich żal, gdy niepewnie wyciągają swoje źródło radości z reklamówek i zamiast spokojnie delektować się wykwintnym trunkiem, spoglądają nerwowo, czy po wagonie nie krąży konduktor, który może ich upomnieć. Całe szczęście, że wasi pracownicy mają taki pobłażliwy stosunek dla tych steranych życiem ludzi i zazwyczaj przymykają oko na ten niewinny proceder. Niestety najgorzej mają narkomani. Tych ludzi nikt nie rozumie, przez całe życie muszą się ukrywać, także w Waszych pociągach. Nie mogą nawet spokojnie wypalić skręta, żeby ktoś nie zwrócił im uwagi. I w tym miejscu apeluję o pewną konsekwencję! Proszę Was, nie faworyzujcie palaczy tytoniu! Nie dyskryminujcie innych uzależnionych! Każdy chce żyć godnie! Znaleźliście u siebie miejsca na przedziały dla palących, więc proszę Was, znajdźcie je także dla alkoholików i narkomanów!
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 7

Jeśli Ci to tak badzo przeszkadza, to wybieraj wagony dla niepalących. Jeżdżę pociągami bardzo często i nawet w "palaczówach" rzadko się zdarza, żeby ktoś palił w przedziale. Ludzie wychodzą do toalety albo na korytarz, często też pytaja współpasażerów o zgodę. 


 


Tak więc - nie przesadzaj. 


A ja się zgadzam z Zubukkiem- jechałam parę tygodni temu pociągiem i jak na złosc nie było miejsc w niepalących wagonach. i trafiłam do przedziału dla niepalacuych w wagonie gdzie były przedziały palące. Dojechałam w Warszawy śmierdzaca papierosammi. Jak wychodziłam na korytarz to niemal sie krztusiłam. Ludzie palą w przedziałach. 3-4 osoby z fakją na 1,5 m2. masakra.


 


palenia w tolaetach nawet nie skomentuje.


 


tak wiec- nie przesadzasz.


 


 


aha- plus za ciekawą formę tekstu.


ja też popieram autora wpisu, za możliwość palenia  powinni choć więcej płacić


Nie przeszkadza mi to tak bardzo, po prostu uważam, że jest to żałosne, kiedy człowiek nie może wytrzymać bez papierosa choćby dwóch godzin. Sam jestem palaczem i uważam, że wagony dla palaczy powinny zostać zastąpione miejscami dla "normalnych" ludzi, a jeśli ktoś nie może się powstrzymać przed paleniem przez te parę godzin to powienien się natychmiast skierować na leczenie. 


W sumie racja, ale jak ktoś jedzie np 12 godzin? :P To prawie jak cały jeden dzień bez palenia, niektórzy nie wytrzymają ;p


 


A co do narkotyków - narkotyki są nielegalne, więc trudno o jakiekolwiek równouprawnienie w tej kwestii ;p


Ciekawie piszesz:) I plus za to!


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.