Utracone nadzieje  zobacz opis świata »

Dopis 3: April odgarnęła pasmo...

« poprzedni dopis
 
***

April odgarnęła pasmo ciemnobrązowych włosów z twarzy. W drugiej ręce miętosiła parę banknotów. Szare oczy śledziły uważnie rozkład jazdy pociągów, który głosił, że najbliższy odjeżdza za 10 minut do Sugarville. Dziewczyna zastanowiła się przez chwilę. Sugarville było dużym miastem, a to oznacza, dużo ludzi, dużo miejsc, dużo możliwości. Może tam odnajdzie swoje szczęście?

- Jeden bilet do Sugarville, poproszę - powiedziała uprzejmie, stając przy kasie.

Bileter przyjrzał się jej podejrzliwie.

- A panna gdzie się wybiera? - zwlekał z wydaniem biletu - Tyle się teraz słyszy o młodzieży uciekającej z domu...

- Jadę odwiedzić ciocię - zmyśliła szarooka.

Nie było to może zbyt oryginalne wyjaśnienie, ale mężczyzna się zamknął i wydał piętnastolatce bilet. Po chwili pojawił się pociąg. Usiadła przy oknie w jednym z przedziałów, na razie pustym. Zaraz przesuwne drzwi się otworzyły i do środka wszedł nieprzyjemnie wyglądający wyrostek w adidasach, skate'owskich spodniach i bluzie z kapturem. Nie zważając na wolne miejsca naprzeciwko, usiadł obok April i zmierzył ją wzrokiem. Coś w jego spojrzeniu nie podobało się dziewczynie. "Och, proszę, niech tu ktoś jeszcze przyjdzie..." - błagała w myślach. Jej modlitwy zostały wysłuchane - drzwi przesunęły się raz jeszcze i do środka wszedł młody mężczyzna w garniturze, z aktówką w ręce. Usiadł naprzeciwko nastolatki i od razu otworzył laptopa na kolanach.

Wreszcie ruszyli. Koła pociągu zaczęły powoli toczyć się po szynach, stopniowo przyspieszały. April patrzyła za okno, ale okolica była nieciekawa. Przeniosła wzrok na mężczyznę z laptopem. Słychać było zręczne stukanie jego palców o klawiaturę. W jego prostokątnych okularach widać było niebieskawe światło, padające z ekranu.

"Czy to jest jego szczęście?" - zastanowiła się. "A może ciągle szuka?". Spojrzała za okno - wyjechali już z zabudowań. Przed nimi rozpościerała się rozległa zielona łąka. Zapatrzyła się z zadumą w horyzont. Gdzieś tam czeka jej szczęście...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

*"Och, proszę, niech tu ktoś jeszcze przyjdzie..." [-] błagała w myślach.

*"Czy to jest jego szczęście?" [-] zastanowiła się[.] "A może ciągle szuka?".


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.