Córka Węża  zobacz opis świata »

Dopis 37:Ariną targały emocje . Szła przez...

« poprzedni dopis
 

specyficzna_ja 7

Od: 01.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 6,

Dopisów: 32,


Ariną targały emocje. Szła przez ciemne korytarze, a kiedy ujrzała przed sobą duże, machoniowe drzwi oświetlone nikłym płomieniem pochodni; nie zastanawiała się dłużej. Biegła ile sił w nogach nie zwracając uwagi na to, czy robi przy tym jakiś hałas. Jeszcze w biegu machnęła różdżką, otwierając zaklęciem wejście do szkoły. Kiedy przekroczyła próg Hogwartu, poczuła na twarzy zimny, przyjemny i tak bardzo kojący w ten dziwny wieczór wiatr. Wzięła głęboki wdech i uspokoiła się. Dziwne napady emocji, zdawały z niej ulecieć pozostawiając tylko spokój i ulgę. Dziewczyna westchnęła zachwycona, na widok nieba usianego firmamentem gwiazd, oraz księżyca unoszącego się miedzy nimi.

Wyjęła z kieszeni długiego płaszcza różdżkę i szepnęła:

- Accio miotła.

W powietrzu, można było usłyszeć cichy świst, porównywalny do uderzenia bicza. Miotła już się przed nią unosiła. Na jej twarzy pojawił się delikatny uśmiech; tak bardzo kochała latać. Ujęła obiema dłońmi uchwyt i uniosła go ku twarzy.

- Mmm jaśmin – pomyślała, wchłaniając zapach miotły. – Tak, to z pewnością moja miotła. – Dodała, nie zastanawiając się dłużej i wskakując na nią.

Uczucie jakie ją ogarnęło było nie do opisania. Miała wrażenie, że zrównała się z ciałami niebieskimi. Cieszyła się tym skrawkiem wolności, jaki podarował jej los. Była zachwycona. Miała świadomość, że jest sama oraz, że to ona – co prawda na tą krótką chwilę – panuje nad swym losem. Tak, los Ariny nie leżał tylko w jej rękach. Gdyby była zwykłą, przeciętną uczennicą, to zapewne mogłaby sama o wszystkim decydować – ale nie, ona nie była zwykła. Córka Salazara Slitherina, była niezaprzeczalnie niezwykłą osobą, czarownicą, a przede wszystkim kobietą.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.