Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 92: Bardzo chciałabym coś dopisać ....

« poprzedni dopis
 

oona 64

Od: bardzo dawna,aktywny: dawno temu

Tekstów: 9,

Dopisów: 456,


***

Bardzo chciałabym coś dopisać. Obiecałam coś dopisać. Wiem, zła jestem, ale muszę powiedzieć:

Przepraszam, zajmę się tym jutro... Chyba.

Czuję się chora, zmarnowana, nieżywa, pokrzywdzona, bierna, zła, zrezygnowana. Oto, co z człowiekiem robi tydzień intensywnej nauki i mało snu, zła pogoda i jej skutki typu przeziębienie. Prochy od bólu głowy i gorączki robią mi siekę z mózgu, więc nie dam rady dziś nic dopisać.

Ratujcie mnie proszę, chociaż sama nie wiem, przed czym.

Może przed domem i obowiązkami.

Może przed śpiącym Kochanym.

Może przed chorobą.

Może przed Gombrowiczem i "Ferdydurke".

Może przed samą mną mnie ratujcie, bo wierzcie mi, że w tej chwili, żeby odpowiedzieć na pytanie choćby o to, jak mam na imię, musiałabym się sporo zastanowić, zanim bym odpowiedziała.

Perspektywa ciągnięcia tego wszystkiego aż do niedzieli, (bo zapisałam się na prasowe warsztaty) przeraża mnie. Niedziela i pięć godzin na mieście, na wykładach. Potem powtórka w środę i może w czwartek. Jejku, czy wszyscy maturzyści z piszmy.pl mają taki hardcore? Jak wy dajecie sobie z tym radę? Ja wymiękam, za dużo sobie narzucam, ale wiem, że nie mogę mniej, prędzej muszę się przyzwyczaić do tempa. Wolna sobota… o ile można nazwać wolnością parę godzin z Kochanym i repetytorium z biologii. Kawa stała się więcej niż narkotykiem. Ani rusz bez niej.

Słabość przyszła pod wieczór. Niespodziewanie. Za wysokie obroty, za duże spalanie, za mało paliwa i zły olej, za dużo uszkodzeń silnika. Dajcie mi dobrego mechanika, albo oddajcie na złom.

Zagubiona, nieświadoma własnego ja i wszystkiego wokoło...

Spróbuję coś zdziałać, ale ledwo trzymam się na fotelu.

Nienawidzę niemocy. Bezsilność to coś okrutnego.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.