Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 700:Będę się streszczał , bo zaraz pod moimi...

« poprzedni dopis
 

Keen_Student 190

Od: 05.03.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 17,

Dopisów: 404,


Będę się streszczał, bo zaraz pod moimi drzwiami stanie kilkoro dzieciaków wrzeszczących:

CUKIERKI ALBO PSIKUS!!!

Nienawidzę Halloween i mam nadzieję, że w Polsce to się nie przyjmie. Owszem, fajnie jest wydrążyć w dynii otwory na oczy i usta, wstawić świeczkę i popatrzeć. Ale zupełnie nie toleruję tego, jak Amerykanie paradują w kiczowatych strojach czarownic i wampirów, albo udają zombie. Na szczęście my mamy nasze, polskie święta i możemy tym się cieszyć, nieprawdaż?

Co u mnie? Mało piszę, strasznie mało. Nie umiem pisać tak, jak dawniej. Zresztą zawsze pisałem tak beznadziejnie, no ale nie będę Wam narzekał, bo i nie ma komu. Większość starej ekipy gdzieś uciekła, tylko co niektórzy zostali. W serwisie widzę nowe nicki. Nie uważam, że inni użytkownicy są gorsi. Nie. Bardzo możliwe, że są naprawdę wartymi poznania ludźmi. Jednak klimat tamtych dni przeminął. Opadł jak liście z mojej ogródkowej wiśni. Mam nadzieję, że coś się zmieni, a może z kimś się zapoznam? Ludzie, nie bójcie się mnie! Ja nie gryzę.

Na dodatek jeszcze grypa w Ukrainie. Boję się, że jeszcze do Polski się przedostanie. W Chełmie już widzę pierwsze oznaki paniki. W jednej z aptek tylko wczoraj zostało sprzedanych tysiąc maseczek. Tysiąc maseczek na siedemdziesiąt kilka tysięcy mieszkańców do sporo, jak na jeden dzień. Na dodatek wyniki krwi oznajmiają mi wszem i wobec leukocytozę, a więc mam osłabiony układ immunologiczny. Masakra! Jak ja przeżyję?

PANIKA!!!

Dobra, nie rozpisuję się, bo jeszcze zwariuję. Buziaki dla Was wszystkich,

Keen
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 6

"Nienawidzę Halloween i mam nadzieję, że w Polsce to się nie przyjmie. Owszem, fajnie jest wydrążyć w dynii otwory na oczy i usta, wstawić świeczkę i popatrzeć. Ale zupełnie nie toleruję tego, jak Amerykanie paradują w kiczowatych strojach czarownic i wampirów, albo udają zombie. Na szczęście my mamy nasze, polskie święta i możemy tym się cieszyć, nieprawdaż?"


Prawda, prawda, ale Halloween już się przyjęło. I to ładnych parę lat temu (w mojej miejscowości już jak byłam w podstawówce popularne było chodzenie po domach w strojach czarownic lub upiorów z prośbą: cukierek albo pskikus). Ale cóż, co region, to obyczaj, jak mawia moja babcia.


Hmm, miło Cię widzieć z powrotem na Piszmy.


Pozdrawiam.


Keen! :*
Ekipa się wykruszyła, masz rację... :( A wena odeszła gdzies w zapomnienie i powrócić nie chce...
W dodatku doskwiera brak czasu, a nowi użytkownicy, jacyś tacy mało pewnie stąpają po serwisie, nie wydaje Ci się?

No niestety muszę się z Tobą zgodzić, jowi.


Cassie, to ja witam Ciebie. Rzadko się widujemy na piszmy, chociaż ja jestem prawie codziennie. :)


Fakt, ostatnio rzadko tu bywałam. Brak czasu i obowiązki.


Nienawidzę pisze się chyba osobno ; )

Perf, razem ;)


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.