Konflikt Interesów  zobacz opis świata »

Dopis 5: Będziemy mieli...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***

- Będziemy mieli dzieci? – pytał głaszcząc Werę po brzuchu, wtedy, kiedy jeszcze byli razem, kiedy miłość wypuszczała wielkie pąki, a pierścionek lśnił na jej palcu.

- Dzieci? Najpierw studia, praca, mieszkanie, oszczędności. Potem dzieci – mruknęła uśmiechając się.

- Ale przecież dzieci to coś, co jest delikatne, ważne… Przedłużenie naszego życia…

- Nie będzie dzieci na razie. Jesteśmy za młodzi – powiedziała dobitnie i pocałowała go ciepło.



***

- Bo spadniesz i tyle będzie z zabawy – mruknął do ucha, zaskakując ją. Podskoczyła przestraszona, ale szybko się uśmiechnęła.

- Nic bardziej nie może zepsuć zabawy niż twój humor, Jakubie – odpowiedziała godnie, poprawiając suknię i przesyłając poważne spojrzenie. Spuścił wzrok zawstydzony i oparł się o barierkę. Stwierdził, że jest bardzo błyskotliwa i zawsze wie co powiedzieć. Nie to co on…

- Mój humor ma podłoże emocjonalne – mruknął obronnym tonem.

- A czy twoje podłoże emocjonalne da się wyciągnąć na parkiet, na jeden taniec?

I zrobił coś wbrew sobie, coś, co rozpoczęło dalszą znajomość – zgodził się.

- Proszę ze mną – uśmiechnął się dworsko po raz pierwszy tego wieczora, podał ramię i dumnie poprowadził swoją partnerkę na środek sali. Przytulił ją pewnie i idealnie uchwycił w pasie. Zaskoczona spojrzała na niego, a Jakub dokładnie w tym momencie spalił się rumieńcem przekonany, że zrobił coś złego, że oto Wera gdzieś na niego patrzy, że myśli, że on…

- Hej, nie myśl tyle, tylko weź mnie w obroty. – Z chwili słabości i toni wspomnień wyciągnął go głos Kamili, która uśmiechnęła się ciepło. Wydawała się dobrze bawić jego zmieszaniem. Obkręcił nią raz, drugi, szósty. Piosenka się skończyła, a kobieta podziękowała za taniec i poszła z zatańczyć z Mariuszem, Jakuba dopadła Dorota. „Przecież ja złapałem kobietę w ramiona to ma ze mną tańczyć cały czas” – pomyślał mężczyzna patrząc znad ramienia Doroty na Kamilę. Poczuł się lekko zaskoczony, że zatańczyli, a ona poszła gdzie indziej. Skarcił się za te myśli i przywołał obraz Weroniki i informacji, że został porzucony.

- Kogo tak wypatrujesz? – zapytała Dorota śmiejąc się do zamyślonego profilu chłopaka.

- Ja? To znaczy… - zarumienił się i westchnął. Tańczy z panną młodą, przecież to mogła być jego ukochana. Uśmiechnął się i przybrał maskę z uśmiechem, niemalże naturalną. Tylko oczy go zdradzały.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

tyle było zachodu, żeby ten wpis się znalazł, mam nadzieję, że jest dobry i nadaje się ;P


Mnie się podoba, dobrze zrozumiałaś charaktery postaci i rozwinęłaś "wątek weselny":P Fajnie, że to ruszyłaś. Jak będę miała kiedyś wolniejszą chwilę to si,ę wezmę i zakontynuuję :D


To super :) Będę cierpliwie czekała, aż będziesz miała i wenę i pomysł i czas. Ale nie dłużej niż pół roku :P


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.