W ochronie przed zapomnieniem.  zobacz opis świata »

Dopis 33: bez tytułu Pewnego letniego poranka...

« poprzedni dopis
 

tygrysek74 113

Od: 03.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 12,

Dopisów: 287,


***

bez tytułu



Pewnego letniego poranka,

Kiedy mocniej zawiał wiatr,

Odsłoniła się firanka,

I ujrzałem cały świat.



Tym światem byłaś Ty,

Piękna jak zorza,

Czesałaś włosy swe,

Falujące niczym fale morza.



Kąpałaś się w porannej rosie,

Kiedy nastał słońca wschód,

Była chyba szósta osiem,

I wtedy stał się cud.



Uniosłaś swe piękne oczy,

W stronę mego okna spojrzałaś,

Chciałem do Ciebie wyskoczyć,

Tak me serce rozgrzałaś.



Lecz nagle drzwi się otwarły,

I powstał straszliwy przeciąg,

Okna się z hukiem zawarły,

A me serce ogarnął chłód.



Ty zniknęłaś z oczu mi,

Bowiem zasłoniła się firanka,

Teraz czekam, kiedy mocniej znów zawieje wiatr,

Pewnego letniego poranka.



Może to już jutro...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 0

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.