bez tytułu!

kredka115 1

Od: 10.08.2010,aktywny: dawno temu

Tekstów: 3,

Dopisów: 6,


Opis świata:

Pewnego wieczoru po prostu poczyłam, że muszę coś napisać, bo wybuchnę!Zasiadłam więc z jakimś starym zeszytem, automatycznym ołówkiem i silną potrzebą przelania myśli na papier i napisałam. Jest to...COŚ zupełnie wyrwanego z kontekstu, ale właśnie to przyszło mi wtedy do głowy.
BOHATEROWIE:
Elle - piękne imię, prawda? Elle ma 19 lat i pochodzi ze zwykłej, spokojnej, otoczonej miłością rodziny.
Miała piękne, błyszczące, kasztanowe włosy do pasa. Oczy w podobnym kolorze. Były wielkie, ale nie wyłupiaste. Oczy marzycielki. Brwi zawsze równe, z natury, rosły w prostej linii. Nos nie zwracał niczyjej uwagi. Natomias usta...Matko jedyna co to były za usta! Duże, ale bez przesady, pełne, nawilżone, lekko czerwone i zawsze delikatnie rozchylone. Dech zapierało na widok tych ust. Czysta twarz i słodko zarumienione policzki.
Była mała. Nie wysoka, ani nie szeroka. Po prostu drobna. Miała piękną figurę. Krągłe, jędrne piersi, wąska talia i szerokie biodra kołyszące się lekko przy każdym kroku.
Ubierała się zarówno w zwiewne sukienki jak i luźne t-shirty.

Johnny - 25 letni showman, bardzo znany (natchnął mnie Johnny Depp ;) ).
Miał blond, falowane włosy sięgające ramion. Oczy były koloru niezapominajek i egzotycznego morza. Mieszanka wybuchowa, niepowtarzalne. Brwi wygięte w łagodny łuk opadające bardziej w stronę nosa. Ten natomiast był prosty, równy, powiedziałabym nawet, że kobiecy. Usta zawsze uśmiechnięte, dość szerokie, różowe, nawilżone. Bardzo ładne. Gładka cera, nie zaszpecona pryszczami, czy innymi ustrojstwami. Rysy twarzy męskie, choć odrobine łagodne. Z buzi przypominał małego chłopca.
Miał świetną sylwetkę. Ani mięśniak, ani wklęsły na torsie. Idealny!
Ubierał kolorowe t-shirty i koszule, a na dół wytarte jeansy oraz trampki.

Dopisy:

1. Nie mogła uwierzyć , że coś takiego zrobił...  11.08.2010 czytaj»
2. Obudziła się pod wpływem dziwnego tuzania...  11.08.2010 1 czytaj»
3. Właśnie w tej łazience przebywał teraz Johnny...  18.09.2010 czytaj»