Przeszłość  zobacz opis świata »

Dopis 13:Biegła . Zdziwiła się bardzo , że biegnie...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


Biegła. Zdziwiła się bardzo, że biegnie, ale po chwili poczuła zdominowana się przez uczucie strachu i nie mogła myśleć o czymś innym. Miała czerwoną suknię z głębokim dekoltem i warkocz, który podskakiwał w rytm biegu. Po chwili poczuła, że nie jest przestraszona, tylko… szczęśliwa. Nie wiedziała, dlaczego. Usłyszała czyjś głos i odwróciła się, a kamienna ścieżka nagle zniknęła, a przed nią pojawił się Antoni.

- Zapomniała pani – powiedział sapiąc. W ręku trzymał jej telefon komórkowy, który musiał jej wypaść z torebki. Wyciągnęła dłoń i westchnęła.

- Jestem gotowa. – Powiedziała, a mężczyzna tylko pokiwał głową. Przez tę „wizję” jakoś opadło z niej napięcie, czuła, że już ją nic nie boli, jakby to, co widziała było połączone z nią teraz. Ruszyła za Antonim do pokoju, po drodze uśmiechając się do pielęgniarki.

- Nie, nie siadaj. Stań tutaj – mężczyzna złapał ją za ramiona i delikatnie poprawił jej pozycję, kazał przycisnąć podbródek do brody i odetchnąć parę razy. – Wyprostuj się i zamknij oczy.

„ Czuję się jak idiotka” – pomyślała zaciskając pięści. – Zrelaksuj się, pomyśl o pięknej łące. Słońce, ciepło, zielona trawa, drzewa cicho szumią, ukazując swoje piękno. Jest wiosna, ty jesteś na boso. Stoisz odwrócona twarzą w stronę słońca, czujesz się szczęśliwa.

Anna stała na środku pokoju i czuła się jak na łące, powoli otworzyła pięści, uśmiechnęła się do siebie. Piękna ta łąka, czuła trawę pod nogami i słyszała ptaki. I głos mężczyzny. – Idziesz wolno w stronę lasu, krok za krokiem. Patrzysz na przyrodę, cieszysz się zapachem. Dochodzisz do lasu, jesteś przy nim?

- Tak. Widzę ścieżkę.

- Idź nią, wolno, ale pewnie, przecież to jest las, przyjaciel, twór matki natury. Co widzisz?

- Drzewa i dym. Kto pali ognisko w lesie? Pójdę zobaczyć.

Chwila ciszy, potem kobieta nagle zaczyna głośniej oddychać. Antoni zrywa się z fotela i delikatnie kieruje ją na fotel, sadza ją, a Anna jak marionetka zatapia się w pluszowe obicie.

- Co widzisz?

- Kobietę, jest ciemno i zimno. Bardzo zimno. Niebo jest pełne gwiazd. Słyszę płacz dziecka.

- Podejdź bliżej.

- Nie mogę, boję się. Jest mi tak zimno. Ta kobieta… ona jest zła. Coś robi przy ognisku.

- Widziałaś ją kiedyś?

- Nie wiem. O, zniknęła.

Antoni westchnął i wypowiedział formułkę, że jak klaśnie, to ona się obudzi i nie będzie niczego pamiętać.

- I jak poszło? – zapytała po chwili, kiedy wolno wróciła do rzeczywistości. W pierwszej chwili myślała, że została uśpiona, ale czuła, że jest jej bardzo zimno. Założyła płaszcz, który leżał na stołku obok torebki.

- Dobrze. Widziałaś kobietę i ognisko. Jutro dowiemy się dokładniej, o co chodziło. Teraz idź się wyśpij. – machnął na nią ręką, a Anna niezadowolona z odpowiedzi wyszła po cichu. Jutro się wypyta, o co chodziło. Teraz jest jej tak zimno…
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

* poczuła [się] zdominowana [/się]
* powiedział[,] sapiąc.
* gotowa[/.] - [/P][p]owiedziała,
* co widziała[,]
* Stań tutaj[.]
* [/m][M]ężczyzna
* "[/ ]Czuję się
* pomyślała[,]
* pięści.[Enter]- Zrelaksuj
* Stoisz[,] odwrócona
* czuła się[,] jak na
* głos mężczyzny.[Enter]- Idziesz
* {kieruje JĄ na fotel, sadza JĄ} - powtórzenie
* Teraz idź [i] się wyśpij. - [/m][M]achnął
* a Anna[,]
* z odpowiedzi[,]


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.