Po drogach własnej bezsilności
Nie wiedząc, w którą iść stronę.
Podążam uliczkami własnego rozumu
Kłócąc się ze swoim sercem...
Nie wiedząc co począć uciekam
Przed nieznanymi uczuciami.
Szukam miłości i nadziei na lepsze jutro...
Kroczę przez życie
Chcąc znaleźć "coś" czego mi brakuje.
Błąkam się samotnie
Szukając miłości w zdradzie
A w jej bezsensie szukając nadziei...
***
egoistyczna śmierć


