ELIKSIR MŁODOŚCI  zobacz opis świata »

Dopis 4: Bob Fareel pomimo ciężkiego dnia nie...

« poprzedni dopis
 

gebilis 64

Od: 25.08.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 7,

Dopisów: 276,


*
Bob Fareel pomimo ciężkiego dnia nie zamierzał jeszcze położyć się do łóżka. Jego żona Solange pożegnawszy się odeszła już do sypialni, jednak senator oraz Mike Mel, prawnik a zarazem przyjaciel domu nie zamierzali pójść w jej ślady. Obaj panowie siedzieli w ciężkich klubowych fotelach, w rogu biblioteki i popijając whisky prowadzili cichą rozmowę.
- Mike, ty chyba nie zdajesz sobie sprawy, jak trudno być ojcem nastolatki o wybujałym temperamencie.
- Nie przesadzaj Bob, Agie nie jest taka jak ty to mówisz, po prostu ma dziewczyna charakter. Zbyt krótko ją trzymałeś i dlatego się zbuntowała. Jak się ona teraz czuje?
- Podobno dobrze. Jutro z samego rana jedziemy do niej z Solange.
Bob zamilkł. Widać było, że pomimo twardego tonu, jaki przybierał mówiąc o córce, niepokoi się o nią. Mike zauważył, że senator zbyt często podnosi szklankę z alkoholem do ust, a ręka niemal niedostrzegalnie mu drży.
- Nie zamartwiaj się... - Jako prawnik musiał nieraz uspakajać swych klientów, jednak teraz nie za bardzo wiedział, co ma powiedzieć przyjacielowi.- Oderwij się jednak teraz od domowych kłopotów. Mamy większe problemy. Ostatnio ktoś włamał się do komputera w Agencji. Jeszcze nie wiemy po co, ale sytuacja nie wygląda różowo. To było celowe włamanie.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Bob Fareel? A Może Antoni Piec?

Może być Piec, ale tak ładniej mi brzmiało :)

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.