Mazbah  zobacz opis świata »

Dopis 60: Bracia orkowie! zakrzyknął Girash...

« poprzedni dopis
 

Drache 42

Od: 11.06.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 4,

Dopisów: 172,


***

- Bracia orkowie! - zakrzyknął Girash, znany w szerokich, zielonoskórych kręgach szaman oraz wielbiciel brzydkich kobiet, aktualnie stojąc na mównicy z czaszek z ręką wysoko uniesioną.

Kilka chrząknięć mu przerwało.

- Irush i ja jesteśmy przyrodnimi...

- A ja nie mam brata!

- Jesteśmy kuzynami, to też się liczy?

Zaraz jednak kilka twardych pałek, należących do strażników, zapobiegło dalszej eskalacji głupoty. Szaman chrząknął.

- Bracia orkowie! Jak zapewne wiecie, już wkrótce znów wyruszymy przeciw naszym przeciwnikom, ludziom!

- Nareszcie, spóźniam się z pieniędzmi dla rodziny...

- A te latryny to kupa gówna i nic więcej...

- A czy mówiłem o...

- W związku z tym! - krzyknął szaman, ucinając wszelkie dysputy. - W związku z tym, jak pewnie tez już wiecie, wkrótce zostanie wam przekazana nowa broń. Poświęcona przez największych z szamanów, wzmocniona przez łaskę Wielkiego Rębajły (Jedno z imion orczego boga), sprawi, że nasze zwycięstwo będzie szybsze i bardziej niszczycielskie dla ludzi!

- Najwyższy czas, powoli mi się to nudzi...

- A do tego to całe walenie po łbach, głupota...

- Nie mówiąc o...

Tym razem w ruch poszły topory. Ścięły zbyt inteligentnie rozmawiające głowy, które zawyżały średni poziom oleju we łbach zielonoskórych. Szaman groźnie rozejrzał się na boki, szukając kolejnych chętnych do głupawych dyskusji. Widząc, że brak takowych, kontynuował.

- Ale Wielki Rębajło pragnie ofiar. Ich czaszek, krwi oraz skóry na bębny. Dlatego potrzeba nam jeńców. Jak najwięcej jeńców, dzięki którym topór naszego pana spłynie krwią, a czerwonego trunku w jego kielichu nigdy nie zabraknie.

- Krew dla Wielkiego Rębajły!

W górę wzniosło się kilkadziesiąt rąk, z dłońmi zaciśniętymi w pięści. Z dziesiątków gardeł wyrwał się jeden potężny okrzyk:

- KREW! KREW! KREW! KREW!

Szaman zszedł z mównicy, kierując się w stronę swego namiotu. Asystent ocierał mu twarz ręcznikiem, zaś drugi wachlował.



***

Trzy dni później, skoro tylko wstał świt, armia wyruszyła na zachód.
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

*zielonoskórych kręgach szaman[,] oraz wielbiciel brzydkich kobiet, aktualnie stojąc na mównicy z czaszek[,] z ręką wysoko

*wyruszymy PRZECIW naszym PRZECIWNIKOM, ludziom!

*W związku z tym, jak pewnie te[ż] już wiecie


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.