Poematowa zabawa  zobacz opis świata »

Dopis 229:Budzę się w nocy , spoglądam przerażony...

« poprzedni dopis
 
Budzę się w nocy,

spoglądam przerażony,

na zegarku po północy.

Pot cieknie mi z czoła,

serce w łomocze w piersi,

stoję na rozdrożu,

nie wiedząc, co robić.



We śnie dościgły mnie,

wszystkie dnia trudności,

kłótnie, swary, zwady,

wraz z niepowodzeniami.

Trują mi przyszłe chwile,

niszczą spoczynek,

straszne w ucho szepczą rzeczy.



Stres z lubością nas pożera,

nienasycony Mały Głód,

w swym łaknieniu żeruje,

na każdej ludzkiej niepewności.

Gdyby tak tylko istniał,

Taki plaster antystresowy,

inny niż procentowe wody...



***

Niekorzystna koniunkcja planet

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

SPRAWDZONE


***


Tak moim prywatnym zdaniem, to ja rozumiem, kiedy ktoś lubi przecinki, ale ich nadmiar tez nie polepsza sprawy. Nie mogę jako moderator stwierdzić, że jest ich za dużo, bo poezjia rządzi się własnymi prawami i tam mozna wciskac przecinki gdzie się chce, ale w tym wypadku zdecydowanie byłoby lepiej, gdyby były one postawione wraz z normami interpunkcji, które są w prozie.


Racja, trochę napaćkane:) Uwzględnię to przy nowszych dziełach:)


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.