Ten dzień  zobacz opis świata »

Dopis 58: Burza . Marta uwielbiała burzową pogodę ....

« poprzedni dopis
 
***

Burza. Marta uwielbiała burzową pogodę. Siedziała w przytulnym pokoiku, piła gorącą czekoladę i odpoczywała po ciężkim dniu w pracy. Gdzieś w pobliżu było słychać grzmoty, ale mimo tego czuła się bezpieczna. Jej myśli krążyły wokół tematu śmierci Grzegorza. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na Mateusza... Tylko, że on... nie miał motywu i bardzo kochał brata. Marta nic z tego nie rozumiała. Podejrzewała, że ktoś kłamie. Ewa? Lena? Mateusz? A może jeszcze ktoś inny coś wie... Na przykład ta Maryśka, co znalazła zwłoki. Nie wygląda na zbyt mądrą, ale spostrzegawcza jest na pewno. Trzeba by z nią jutro porozmawiać. Nagle serię grzmotów przerwał sygnał karetki pogotowia i straży pożarnej. "Co się stało?" pomyślała i wybiegła przed dom. Zauważyła biegnącego, przmokniętego chlopczyka.

- Zaczekaj! - krzyknęła, a dzieciak zatrzymał się posłusznie, kierując swe kroki do domu policjantki.

- Wiesz co się stało? - spytała, podając chłopcu kubek gorącej czekolady.

- Jakaś dziewczyna prawie zostałaby porażona piorunem... Jest w szoku - mruknął, niepewnie spojrzał niepewnie na kobietę i wybiegł z mieszkania, mówiąc coś o denerwującej się matce.

Zadzwoniła do Adama. Mężczyzna powiedział jej, że nie mogą teraz rozmawiać, bo był wypadek samochody. Nie ma na szczęście ofiar śmiertelnych. W jednym aucie jechał młody chłopak, w drugim trydziestoletnia kobieta z dwunastoletnią dziewczynką. W peirwszej chwili Marcie przyszło na myśl, że Mateusz zderzył się z Ewą i Leną, ale... przecież on był teraz przed swoim domem. Stał i obserwował odjeżdżającą karetkę.

- Ustaliłeś już ich tożsamość? - spytała zdenerwowana.

- Jasne. Chłopak to osiemsnatoletni Paweł Nowakowski, a pozostałe ofiary Ewa Wilczkowiak i Milena Wachowicz, jak sie chyba domyśliłaś - powiedział Adam.



Burza. Marta uwielbiała burzową pogodę. Nie spodziewała się jednak, że tak to wyjdzie. Ale wyszło... I nic nie można na to poradzić.























































 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

Hmm... Moja Lenka chyba będzie notorycznie mieć jakieś wypadki samochodowe, z których wyjdzie cało ;)_

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.