Co byś zrobił, gdybyś...  zobacz opis świata »

Dopis 19:Buuu . . . Perspektywa tego...

« poprzedni dopis
 

jowi 23

Od: 05.02.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 2,

Dopisów: 122,


Buuu... Perspektywa tego, że słońce mogłoby zgasnąć mnie przeraża! Nie lubię ciemności, a ciemności takiej na zawsze już na pewno nie. Na pewno cała biosfera szybko by padła, no bo jak tak bez słońca? Przecież to ono dostarcza ogromu minerałów dzięki któremu życie na naszej planecie się rozwija. Ale gdyby już się tak stało, to pewnie znalazłby się jakiś wynalazca, który odkryłby nam „zastępcze – sztuczne” słońce i znowu wszystko wróciłoby do normalności… Chociaż… Może z chwilą wygaśnięcia słońca skończyłoby się nasze życie? Nie wiem nie znam się na tym ;p Bynajmniej uważam, że zgaśniecie słońca byłoby jedną z najgorszych rzeczy jaka mogłaby nas spotkać.



***



Co byś zrobił/a gdybyś dostała milion złotych by komuś pomóc? (komu byś pomogła/pomógł)

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

Z tego co wiem to jest to możliwe. Słońce jak każda gwiazda starzeje się. W końcu stanie się czerwonym olbrzymem i pochłonie kilka planet, w tym być może Ziemię. A nawet jeśli ocalejemy to ogromna temperatura nie umili nam życia. Jeśli i to przeżyjemy, następnym  niebezpieczeństwem okaże się nagłe ochłodzenie, które będzie wynikiem zapadania się słońca pod własnym ciężarem i zamianą w białego karła. To tylko hipoteza, ale mi wydaje się bardzo prawdopodobna.


Muszę Ci, magdaleniko, przyznać trochę racji, aczkolwiek MY na pewno tego momentu nie dożyjemy.


Jowi - żaden wynalazca nie byłby zdolny do wynalezienia sztucznego Słońca. Przecież nie zrobiłby tego w siedem minut! - by tyle jeszcze mielibyśmy życia, gdyby nasza gwiazda zgasła. Jak wiemy, światło ma bardzo dużą prędkość, a Słońce jest tak daleko, że jego promienie docierają do Ziemi po siedmiu minutach. Niektóre gwiazdy, gdyby teraz zgasły - np. Syriusz - niewidoczne dla nas stałyby się dopiero po paru latach.


Jak wspomniałam w dopisie, kompletnie się na tym nie znam. Astronomia to nie moja działka ;p Co do tego, że słońce kiedyś zgaśnie, to doskonale sobie z tego zdaję sprawę. Tylko tak jak wspomniał ks My tego nie dożyjemy, a nie wiedząc jak rozwinąć mój dopis wymyśliłam hipotezę powstania nowgo słońca...
Swoją drogą, nie zdziwiłabym sie gdyby owe coś powstało, skoro człowiek już potrafi ingerować w dziedzinie genetyki i tworzyć idealnego człowieka poprzez manipulację genetyczną, to czemu by nie wymyślić odpowiednika słońca, chociażby wcześniej, a potem tylko to wykorzystać? X lat temu, ingerowanie w genetyczność, czy leczenie dzieci będących jeszcze w łonie matki było niemożliwe.
Ja poprostu snuję domysły i wyobrażenia dalekiej przyszłosci, której nie będzie dane mi zobaczyć.

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.