Kolonia na Marsie  zobacz opis świata »

Dopis 1:Był ciepły dzień wrześniowy gdy...

 

jasnysfinks 1

Od: 22.11.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 10,

Dopisów: 32,


Był ciepły dzień wrześniowy gdy siedziałem na tarasie swej wieży i przez lunetę oglądałem okolicę.
- I co ciekawego widzicie - zagadnęła mnie moja żona, Helena stojąc we drzwiach balkonowych.
Ta chuda dama ogromnie lubiła długie spacery.
- Pan Dąbrowski jedzie na koniu - oznajmiłem - wyjadę mu na spotkanie.
Ubrałem kontusz, pas słucki i udałem się do stajni.
stajnia składała się z boksów na konie i miejsca na narzędzia. stał w niej nowiutki traktor produkcji Austro-Węgierskiej a w kącie kopa siana, na której wylegiwał się Adam.
Ten Trzynastoletni blondynek ubrany w chłopskie ubranie i boso był służącym na naszym folwarku.
- Zamiast się wylegiwać masz mi siodłać konia! - wrzasnąłem.
Adam posłusznie zabrał się do tej czynności
Po osiodłaniu kasztanki wyjechałem kłusem w kierunku skąd widziałem pana Dąbrowskiego.
Jechałem wysadzoną lipami drogą gdy naraz przy przydrożnej kapliczce spotkałem samego Marcina Dezyderiusza Dąbrowskiego
Ten brzuchaty mężczyzna miał kłopot z dopięciem słuckiego pasa.
Zsiadłem z konia i uklęknąłem obok mego przyjaciela, a po modlitwie zapytałem:
- Nie zechcecie waszmość wstąpić do nas na obiad
- Nie odmówię - odparł Pan Dąbrowski.
Wsiedliśmy na konie, a ja zapytałem:
- jak było w kosmosie?
- Na Marsie - odparł Dąbrowski.
- Jak było? - powtórzyłem pytanie.
- Opowiem przy obiedzie
Pan Dąbrowski miał bujną wyobraźnię wyobraźnię, ale i wilki talent gawędziarski, co powodowało, iż jego ubarwione opowieści by;ly nie rzeczywiste.
Jechalio w milczeniu obok siebie.
 
1
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Czy Pan Dąbrowski podobnie jak Pan Twardowski podróżuje na Księżyc na grzbiecie koguta? Czy używa do swych nocnych wypadów jakiegoś bardziej zmyślnego zwierzaka?;)

Najsamprzód trzeba pochwalić za talent gawędziarski. Wilki można odpuścić, chyba ich nie ma w kosmosie.
Interesujący kontekst historyczny, chociaż na zdobywcę Prus obstawiałbym raczej Jana Sobieskiego. Gdyby się dogadał z Francuzami...
Mam jakiś sentyment do tego króla, ponoć świetnie władał piórem, o czym świadczą listy do żony. Niedoceniany w podręcznikach na zachodzie Europy, może się tam uważa że Ordę odepchnęli kosmici?
Potrzebna jest lepsza sonda, żeby dokładnie zbadać szelest husarskich skrzydeł i turbany na Marsie.

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.