Oi!  zobacz opis świata »

Dopis 29: Był piątek . Ebe dziwnym trafem...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***



Był piątek. Ebe dziwnym trafem wiedziała o tym. Siedziała w sali, obok innych ludzi. Ubrana była na biało-czarno, miała rozpuszczone włosy i pomalowane usta. Powąchała się po ręce. Pachniała mydłem i czystością. Rozdano im testy. Ebe z zaskoczeniem spojrzała na pracę. Wymagano od niej jakiś informacji o ludziach, zwierzętach i chemikaliach. Z zaskoczeniem stwierdziła, że studiuje medycynę. Przygryzła wargę z wrażenia i zaczęła pisać. Odpowiedzi płynęły wartko i ciekawie. Wiedziała wszystko! Czuła się taka mądra. Skończyła, oddała test i ruszyła do wyjścia. Chciała się zobaczyć w lustrze, bo coś jej się nie zgadzało. Poszła do łazienki i zobaczyła swoją twarz, która była cała biała, gdzieniegdzie były krwawe plamy i kawałki skóry, która lekko się fermentowała. Zaczęła krzyczeć.



***

- Ebe?

- Wszystko dobrze?

- Ale jazda! Te szczochy psie działają lepiej niż trawa, wińsko i wszystko! - krzyknęła Ebe radośnie macając się po twarzy. Była cała.



***

- Gdzie mieszka Szatan? - zapytało siebie dziecko siedząc na ławce w parku i penetrując swoją dziurkę. - U szatanistów! - krzyknęła nagle, zerwała się i wzleciała ku górze. Ona zaraz znajdzie jakiegoś szatanistę, ale musi chyb być ładną kobietą, żeby taki ją zechciał...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 5

wstał mi net :D


jak zwykle sprawiłaś, że zużyłam całe ATP z mojej przepony i mam skurcz tężcowy ze śmiechu... :D :D :D


jeszcze 11wpisów i Oie będą mieć 100 wpisów :DD


o nieźle :D


 to dopiszę nju nju teraz! póki kawę piję, bo jak wypiję to siadam do fizjologii przeklętej


może jakiś mały wpisunio, co?:D


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.