Śmietnik  zobacz opis świata »

Dopis 24:Był ponury , deszczowy wieczór . Ulice...

« poprzedni dopis
 

Pati 46

Od: 10.11.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 13,

Dopisów: 353,


Był ponury, deszczowy wieczór. Ulice miast zatopione były przez wodę. Aż trudno było uwierzyć, że ta powódź była jeszcze niedawno małą kałużą. Ludzie w pośpiechu wracali do domów. Wydawało się, że budynki pływały.

Ten wieczór był szczególnie ponury dla Ani. Dziewczynka siedziała pod drzewem, opierając się o nie. Trudno było stwierdzić, czy po jej twarzy spływały krople deszczu, czy łzy.

Czarne niebo przecięła błyskawica, rozjaśniając wszystko na ułamek sekundy. Ania nie poruszyła się. Wsłuchiwała się w ciszę, która nastąpiła po grzmocie. Przez chwilę wydawało jej się, że słyszy głos jej matki, mówiącej, że podczas burzy nie wolno siedzieć pod drzewem. Dziewczynka wzruszyła ramionami. Chciała zrobić jej na przekór. Miała dość rodziców. Miała dość wszystkiego. Dlatego zamiast siedzieć w domu, spędzała czas na dworze, moknąc i narażając się na pewnego rodzaju niebezpieczeństwo. W każdej chwili piorun mógł trafić w drzewo, które wtedy najprawdopodobniej przewróciłoby się na zbuntowane i zrozpaczone dziecko. ,,Pewnie nawet nie zauważyli, że nie ma mnie w domu" - pomyślała Ania. Rodzice się nią nie interesowali. Od czasu do czasu tylko czepiali się jej.

Dziewczynka spojrzała na zegarek. Było już późno. Prawie północ. To oznaczało, że przebywała poza domem już siedem godzin.

- Rano wrócę - szepnęła.

Z pozycji siedzącej przeszła do pozycji leżącej i zamknęła oczy. Chlupot spadających kropel był dla niej niczym kołysanka. Ten dźwięk sprawił, że szybko zasnęła.

Anię rano obudziło słońce. Świeciło bardzo mocno. Dziewczynka wstała i poszła do domu. Weszła do niego przez okno. Znalazła się w swoim pokoju. ,,Gdzie oni są?" - zastanawiała się. Po chwili do pokoju weszli jej rodzice.

- Co chcesz na śniadanie? - zapytała jej mama.

Czy oni naprawdę nic nie zauważyli?

- Mamo, nie było mnie w domu całą noc, a wy nic nie zauważyliście?

- Coś ci się chyba przyśniło. Powinnaś mniej czytać i przestać oglądać te głupie filmy. To na ciebie źle wpływa.

Dziewczynka odwróciła głowę. Nie chciała, żeby ktoś zobaczył łzy w jej oczach. Nikt się nią nie interesował. Czuła się niepotrzebna i niechciana.

Ania poczekała, aż jej prawni opiekunowie wyszli i znów opuściła dom. Tym razem na dłużej...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 3

Dzięki


Pat za wzruszenie i prawdę


* dworz[e]

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.