Był sobie piesek co nazywał się Leszek.
Lubił obgryzać sobie paznokcie
i lizać nogi swoje.
Nie martwiąc się o to że jego stara przewraca się w grobie.
Pies w wielkim mieście.
Co on tutaj robi?
Głupie miny stroi.
Pewnie pan go zostawił.
Kopa w dupę mu wypalił.
I z zadowolenia, fajkę zapalił.
Lubił obgryzać sobie paznokcie
i lizać nogi swoje.
Nie martwiąc się o to że jego stara przewraca się w grobie.
Pies w wielkim mieście.
Co on tutaj robi?
Głupie miny stroi.
Pewnie pan go zostawił.
Kopa w dupę mu wypalił.
I z zadowolenia, fajkę zapalił.


