Uczucia odległe jak...  zobacz opis świata »

Dopis 73: Było pięknie i słonecznie...

« poprzedni dopis
 

Pudelko 438

Od: 12.01.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 32,

Dopisów: 1265,


***

Było pięknie i słonecznie. Był autobus ze wszystkimi zajętymi miejscami. Ja stałam czytając „Pollyannę” (sentyment :) ), a obok mnie siedziała staruszka. Autobus lekko się kołysał, mocniej hałasował. Zatrzymał się na zdemolowanym przystanku i do zacnego autobusu wsiadło pięciu chłopaków. Może zwróciłabym na nich uwagę, ale nie lubię łysych, dryblasów z ogromnym łańcuchem na szyi. Na moje nieszczęście stanęli obok mnie i owej staruszki. Zaczęli sobie patrzeć na mnie i na książkę, którą czytam. Komentowali, a ja jako pyskate dziewczę zgasiłam ich jakimś tam zdaniem. Po chwili ciszy spojrzeli na staruszkę i jeden z nich (prawdopodobnie szef bandy) powiedział:

- Takie stare, a miejsce zajmuje. Usiadłbym sobie. Szkoda, że nie ma proszku, który by tą staruchę zabił, albo ona by zniknęła – panowie zaczęli głośno się rechotać i przybliżać się do siedzącej staruszki. Przystanek. Ona wstała i dumnie podniosła wzrok. Spojrzała na szefa i cicho cedząc słowa powiedziała:

- Jak ty będziesz stary to taki proszek będzie istniał. – Wyszła powoli schodząc po schodkach. Panowie popatrzeli po sobie i zaczęli się śmiać. Tylko szef milczał, spojrzałam na niego wymownie. Teraz jesteśmy dobrymi znajomymi. Jest poważny, kulturalny i uprzejmy. Znalazł ową staruszkę i został jej przybranym wnukiem. Wzruszające i prawdziwe. Dzisiaj widziałam pijaków pod sklepem, dwóch narkomanów i trzech szalikowców. Mam dziwne wrażenie, że oni się nie zmienią. Bo takich odważnych staruszek to ze świecą szukać.



Magd.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

O ja... Plus za historię... Jeśli prtawdziwa to jest nadzieja...

Zapewniam, że prawdziwa :)

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.