W ochronie przed zapomnieniem.  zobacz opis świata »

Dopis 829:całość :) Planeta Dwóch Wież 16 .02...

« poprzedni dopis
 

Blue_Dragon 18

Od: 16.02.2009,aktywny: dawno temu

Tekstów: 1,

Dopisów: 65,


całość :)



Planeta Dwóch Wież

16.02.2001



Stoję na błękitnej wieży i patrzę w dal,

pode mną aż po horyzont oceanu fale.

Nad głową mam nieba aksamitną stal

i nie chcę wiedzieć, co jest za nią dalej.



Kryształowa wieża w granacie nieba lśni,

jakby z serca mórz się wynurzyła.

Ocean przegląda się w niej i drży,

setki fal ku jej podnóżom wysyła.



W błękitach tonie świat pełen ciszy,

ocean zasnął i śpi snem szafirowym.

Jest tak spokojnie, że nikt nie usłyszy,

jak wieża nuci hymn księżycowy.



Podobno gdzie po drugiej stronie świata,

tam, gdzie nigdy nie zachodzi słońce,

ocean dnia i nocy w jedność się splata

i inna wieża widzi dni gorące.



Ktoś inny mieszka na wieży ze złota,

ktoś, kto nie wie, jak wygląda noc,

nie wie, że z nieba schodzi dzienna pozłota

i zdobi je w gwiazd srebrzystych noc…



Nie, to wszystko jest nieprawdziwe,

ta druga wieża, dzień – to opowieści,

w których wszystko jest możliwe.

Nie, to w głowie się nie mieści.

*

Złota wieża lśni w promieniach słońca,

ocean jak szlachetny kruszec lśni.

Nade mną dzień, który nie ma końca

i niebo, które jasnym snem śpi.



Złociste blaski tańczą w kryształowych ścianach

wieży wyrosłej z serca słonecznego,

co śpiewa, śpiewa już od rana

hymn do nieba dniem rozgrzanego.



W złocistym horyzoncie ginie wzrok,

aż po niepamięć w oceanie szumiącym.

Za rokiem mija kolejny ciepły rok,

a wciąż trwa dzień latem brzmiący.



Podobno tam, na ziemi drugim końcu

jest wieża skąpana w świetle księżycowym,

co jeszcze nigdy nie stanęła w słońcu

i zna tylko wieczór szafirowy.



Ktoś inny mieszka na wieży kryształowej,

ktoś, kto nie wie, jak wygląda dzień,

gdy na niebie nie ma mgły księżycowej

i słońcu ustępuje nocny cień.



Lecz nie, to bajka, to zmyślone,

na tej planecie nie ma innej wieży,

to tylko myśli naiwne i szalone.

W takie nikt nigdy nie uwierzy.

*

Tak blisko siebie, a tak oddaleni,

jakby żyli w Kosmosu dwóch końcach.

Dwoma oceanami rozdzieleni,

jedno nie zna księżyca, drugie nie zna słońca…



Każde z nich mieszka na swej wieży,

zagubionej gdzieś w morskich odmętach.

Może o sobie nie wiedzą… lecz żadne nie wierzy,

a jeśli wiedzą? Nie chcą już pamiętać…?



Odlatuję. W sercu znów ból się odzywa,

gdy patrzę na wieże po globu dwóch stronach.

I znowu, znowu tęsknota odżywa,

gdy patrząc na nich – myślę o nas.



Ich dzieli ocean wody – nas ocean próżni,

mój statek, Twój dom – toną w czasu odmętach.

Lecz jedno – najważniejsze – nas od nich różni.

Wiemy o sobie. I zawsze będziemy pamiętać.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 1

super! trzeba byo tak od razu ^_^ daję jeszcze jedem mały +


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.