Płatki Śniegu  zobacz opis świata »

Dopis 3: Caroline! Caroline! Pospiesz się . Spóźnisz...

« poprzedni dopis
 

specyficzna_ja 7

Od: 01.05.2007,aktywny: ostatnie 4 miesiące

Tekstów: 6,

Dopisów: 32,


- Caroline! Caroline! Pospiesz się. Spóźnisz się do szkoły! – z dołu dobiegł mnie krzyk mamy.

- Już schodzę! – jeszcze raz spojrzałam w lustro, przelatując wzrokiem po moich ciemnych, włosach. Były kręcone, ale nie do końca. Sterczały we wszystkie strony, i kręciły jak im się podobało. Zirytowana wzięłam szczotkę i je rozczesałam spinając w kucyk. Teraz przynajmniej nie odstawały. Skrzywiłam się do swojego odbicia i zeszłam na dół. Na stole czekało na mnie, zgrabnie zapakowane w papier, śniadanie oraz szklanka soku pomarańczowego. Wzięłam kanapki i włożyłam je do torby nawet nie dotykając szklanki.

- Córciu, a co z piciem?

Czasami bywa bardzo męcząca.

- Mamo nie mam ochoty, zaraz się spóźnię. – podeszłam do niej, musnęłam ustami jej policzek i wyszłam.

Do szkoły miałam pięć minut, wolnym krokiem. Tak, się składa, że mieszkałam zaraz naprzeciwko niej, w starej kamienicy. W domu z pieniędzmi nigdy się nie przelewało. Mój ojciec umarł cztery lata temu, pozostawiając po sobie długi. Angelika – bo tak ma na imię moja mama – jest sekretarką w biurze, przyjaciela od ojca. Gdyby nie znajomości, to najprawdopodobniej nie starczałoby nam nawet na czynsz – nie żeby starczało.

Poprawiłam plecak i już po chwili wchodziłam do szkoły, a zaraz później do klasy.

- Dzień dobry. Przepraszam za spóźnienie. – powiedziałam, i skierowałam się w stronę swojej ławki.

Pan z historii – Mr Colin – skrzywił się. Już trzeci raz w tym tygodniu przerwałam mu wykład. Odkaszlną i kontynuował. Mówił coś o monogamii, ale nie jestem pewna bo za bardzo byłam zajęta, podwijaniem rękawów, na których dopiero teraz zauważyłam dziury. Czułam się jak duch. Jestem, ale mnie nie ma. Niewidzialna, jednak akceptowana przez społeczeństwo.

- Pani Corswell, może ustosunkuje się Pani do wypowiedzi kolegi? – z zamyślenia wyrwał mnie głos nauczyciela.

- Przepraszam… Czy mógłby powtórzyć to co powiedział? – spytałam niepewnie, czerwieniąc się po cebulki włosów.

Historyk westchnął i spojrzał na mnie z dezaprobatą.

- Pan Kuhl właśnie wypowiedział się na temat tego, co sądzi o związkach monogamicznych. Stwierdził, że nie uważa je za jedyne i najlepsze rozwiązanie. Czy zgodzisz się z nim?

Zmarszczyłam brwi. Fajnie byłoby, gdybym jeszcze wiedziała co to jest monogamia. Zagryzłam wargę. Wystarczy jak tylko powiem czy się zgadzam czy nie. Spojrzałam na niego i wzdrygnęłam się. Patrzył na mnie i zdawał się przewiercać mnie wzrokiem. To było wyzwanie. Wyzwanie, którego nie byłam jeszcze gotowa się podjąć.

- Tak…Zgadzam się z nim.

W klasie zapadła cisza, po której nastąpiły ciche gwizdy i kilka docinek w stylu „To może trójkącik?”. Podniosłam wzrok na nauczyciela, a moja twarz wyrażała przerażenie. O co chodzi? – zastanawiałam się.

Historyk odchrząknął, potarł czoło i w końcu odezwał się.

- Nie jestem pewien czy wiesz co powiedziałaś. Uważasz więc, że pasuje ci to, aby twój przyszły mąż miał wiele żon tak? A ty, żebyś była kilkunastą?

Przełknęłam ślinę. Już wiem co rozumie się przez powiedzenie „Wbić komuś gwóźdź do trumny”.

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Na początku brakuje ***


nie starczałoby nam nawet na czynsz – nie żeby starczało.- No to starczało czy nie? ;p


odkaszlnąŁ*


Fajny pomysł akurat z tą monogamią, tyle że bohaterka, która nie zna takiego słowa jest dla mnie mało inteligentna.. Może lepiej byłoby, gdyby on jej nie powtórzył tego i ona w ciemno odpowie "tak"?


Śmiesznie masz z przecinkami, czasem tam gdzie trzeba to ich nie ma, a gdzie nie trzeba- są :D Ale od tego są modzi ;p


* [J]eszcze raz
* ciemnych[/,]
* {Były kręcona, ale nie do końca.} - Wtedy włosy są falujące, popraw
* Zirytowana[,]
* {rozczesałam spinając w kucyk} - nie można jednocześnie rozczesywać i spinać włosów
* na mnie[/,]
* w papier[/,]
* je do torby[,]
* - Mamo[,]
* [P]odeszłam
* pięć minut[/,]
* Tak[/,]
* {W domu [/z pieniędzmi] nigdy się nie przelewało} - "z pieniędzmi" zbędne, wiadomo, o co chodzi
* w biurze[/,]
* za spóźnienie[/.]
* powiedziałam[/,]
* {Mr Colin} - popraw na "pan Colin"; to nie jest powieść po angielsku, więc obowiązuje forma pan, tudzież "sir" :)
* jestem pewna[,]
* zajęta[/,]
* ustosunkuje się [p]ani
* powtórzyć to[,]
* jeszcze wiedziała[,]
* Wystarczy[,]
* powiem[,]
* zgadzam[,] czy
* - Tak...[ ]Zgadzam
* w stylu[:]
* ["]O co chodzi?["]
* odezwał się[:]
* jestem pewien[,]
* czy wiesz[,]
* wiele żon[,]
* kilkunastą [z kolei]?
* Już wiem[,]
* powiedzenie[:]


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.