Szpital -Piszmy-  zobacz opis świata »

Dopis 3:Chciałabym , abyście mi pomogli/ły...

« poprzedni dopis
 

specyficzna_ja 7

Od: 01.05.2007,aktywny: dawno temu

Tekstów: 6,

Dopisów: 32,


Chciałabym, abyście mi pomogli/ły zrozumieć męską psychikę. Do niedawna nie miałam z tym żadnych problemów – lepiej dogadywałam się z facetami, niżeli z dziewczynami. Traktowałam ich jak kolegów i nigdy się to nie miało zmieniać. Pewnego dnia, było ognisko – mój kolega mnie na nie zaprosił. Trwało ono całą noc niestety ja miałam wracać o jedenastej do domu – zostałam mimo, iż wiedziałam, że później mi się oberwie. Tej nocy za dużo wypiliśmy całowałam i przytulałam się z moim qmpelm. Po tygodniu usłyszałam, że mu się narzucałam i, że jest na mnie wściekły… I kto zrozumie facetów?
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 6

Ciężko coś powiedzieć. Często po alkoholu jest właśnie tak, że zamiast porozmawiać, od razu przechodzi się do czynów. Powinnaś sobie wyjaśnić od A do Z.

Gdyby nie chciał, to by Cię odepchną, a tak to wychodzi na to, że tylko wykorzystał sytuację :/

Faceci to świnie -_^

Wiesz, tak samo sobie pomyślałam tzn o tym, że wiesz jakby nie chciał to by mnie odepchnął. A najgorsze jest to, że pytałam się go 3 razy czy napewno mu nie przeszkadzam, to zaprzeczał -_-.

Powiedz, że on narzucał się na tyle mocno, że nie chciałaś mu robić przykrości xD A poważniej. Nie ma się co przejmować. Stało się i się nie odstanie, a kolegę najlepiej olać i zostawić w spokoju. I więcej \"kolegą\" nie nazywać, o.

Im dłużej czytam to opowiadanie tym mniej je rozumiem. O co tu w końcu chodzi? Ktoś pisze o swoim traumatycznych albo pseudotraumatycznych przeżyciach, a potem grupka przyjaciół-psychologów z właścicielem opowiadania na czele pociesza tę biedną osobę w konstruktywnych komentarzach? Tak? O to tu chodzi?



Łał...

Każdy odbiera to jak odbiera. Nikt nikogo nie zmusza do uzewnętrzniania się...

Wirtualnie zawsze łatwiej się wyżalić \"obcym\" osobom. A poza tym, jak już widnieje w opisie można to traktować różnorako, więc chyba wszystko jest jasne i nie ma w tym nic zawiłego ^^

Przeczytawszy tekst i komenty zraziło mnie słowo ,,odepchnął,, już lepiej zabrzmiało by ,,powstrzymał,, Nie mniej jednak facet nie jest wart tego aby nazywać go kolegą ale też samo Twoje trzykrotne zapytanie o to czy sie nie narzucasz daje do myślenia, że być może to robisz a panowie tego nie lubią za bardzo, to urodzeni łowcy i jak im się zwierzyna sama pcha w łapki to tracą zainteresowanie i wieją. Myślę tak, jeśli to był dobry kolega w co wątpię, to powinien w ogóle o tym zapomnieć i nie robić wielkiej afery. Zdarza się. Nie wiemy też co Ty tak naprawde czułaś i czego oczekowałaś po tej nocy. Potraktuj to jak jakieś tam doświadczenie z którego warto wyciągnąć wnioski. Nic wielkiego sie nie stało a facetów trudno zrozumieć i szkoda na to czasu. Pzdr.

Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.