Szpital -Piszmy-  zobacz opis świata »

Dopis 25: Chciałabym mieć oczy znów pełne łez . ....

« poprzedni dopis
 

Krytyk 14

Od: 02.12.2008,aktywny: dawno temu

Tekstów: 1,

Dopisów: 41,


***

Chciałabym mieć oczy znów pełne łez... Suche jak wiórek pieką... a płacz bez łez nie wyraża tego samego, jest skryty, zamyka... Brak łez zdwaja na dodatek poczucie samotności.



Ale co zrobić kiedy już wszystkie łzy wypłynęły, a dusza wciąż jeszcze płacze?



Idą święta, a ja Was już nie zobaczę w tym roku - po raz pierwszy - tak daleko, tak samotnie... A ci, z którymi będę - wciąż jeszcze obcy...



A i Ty, mi najbliższy, oddalasz się. Pochłania Cię przepaść z której nie potrafię Cię wyciągnąć. Wieje od niej zimnym wiatrem nieczułości, egoizmu, zapomnienia, paniki...



Tracę powoli kontakty z ludźmi, zaszywam się w siebie samą - może ten kokon pozwoli mi przetrwać najtrudniejszy czas...



Nie mogę jednak przesadzić, by ta drobinka, która niedługo przyjdzie na świat, miała do mnie dostęp, czuła, że jest potrzebna i kochana, by mogła czuć się bezpiecznie...
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

Hmm... sam nie wiem z której strony to ugryźć :/


Być może najlepszym przykładem byłoby, aby ktoś, kto jest Tobie to przeczytał, zważył każde słowo w dłoni i usłyszał wołanie... w przeciwnym razie... nie chcę nawet dociekać, co może być...


Nie warto zaszywać się w kokonie, bo to tylko chwilowo odsunie ból i strach.


Kiedyś trzeba będzie z niego wyjść  i co wtedy?


Strach, ból nadal będą czekały... jedyne wyjście, to walczyć z nimi, ale nie samemu... być może jest ktoś, kto może Ci pomóc w tej walce... rozejrzyj się uważnie i nie poddawaj się.


 


Za to, że mnie ścisnęło w serduchu (co nie często się zdarza)... daję +


Pomóc sobie mogę niestety tylko ja sama...


Muszę wsłuchać się w modlitwę, wyciszyć się i mimo iż nie mam już sił i chęci - wbrew sobie próbować do upadłego. Czeka mnie jedno z dwóch - albo mi się uda i zwyciężę, albo się całkiem spalę...


Samotna walka nie jest łatwa - wiem - nie mam jednak innej możliwości. Zawsze tak było i niestety chyba już tak pozostanie do końca.


Co będzie - pokaże przyszłość - jak narazie oczy wciąż wysuszone i nie ma się do kogo przytulić, kto by zrozumiał, uspokoił... Może kiedyś się to zmieni...


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.