życie  zobacz opis świata »

Dopis 17: Chlupot wody i nic innego poza...

« poprzedni dopis
 

cloudjubei 73

Od: 21.10.2006,aktywny: dawno temu

Tekstów: 7,

Dopisów: 104,


***

Chlupot wody i nic innego poza chrapaniem Setha do niej nie docierało. Nie otwierała oczu, wiedziała, co zobaczy. Pełno wody wkoło oraz szafę w rogu. Powódź przyszła tak nagle, ale na szczęście zalało tylko pokój Setha, w efekcie musiał spać z Yasmin, która bardzo się na tę wieść ucieszyła. Mały brat często majaczył przez sen i się budził, więc ona miała obowiązek go przypilnować. Wielka odpowiedzialność, ale ona budziła się co chwilę i sprawdzała, czy kocyk mu nie spadł. Totalnie zapominając o sobie.

- Yasmin... ciękuje... - ledwo słyszalny głos, wymamrotany podświadomie przez sen, wyrwany z kontekstu zdania, ale idealnie pasujący do chwili, sprawił, iż jej oczy w końcu zaznały spokoju i się...



... otworzyły. Mozaika, jeszcze niedawno, tak wspaniała oraz intrygująca, wydała się cała ponuro-czarna, zasnuta ciemnym płaszczem mroku. Rozejrzała się dookoła i ze zdumieniem stwierdziła, iż znajduje się w ściśle nieokreślonym miejscu.

- Gdzie ja jestem? - pomyślała, ale słowa same wydostały się na zewnątrz. Usłyszała świst, odgłos przepływającego powietrza. Napompowywana klatka piersiowa, cząsteczki powietrza próbujące zachować "equilibrium" i wynurzające się z czeluści, odbijające się o różne organy, wydawały chrapliwe dźwięki. W mgnieniu oka przypomniała sobie twarz chłopaka i tym samym myśl o tym, jak go, po prostu, po chamsku potraktowała, napawała ją odrazą. Podeszła do nieznajomego i przez ułamek sekundy, jej miękkie soczyste wargi zetknęły się z cielesną powłoką na policzku. Tyle wystarczyło, by receptory wysłały sygnał i aby odczucie, które zapamiętane jedynie przez sen, zostało tam na zawsze. Na jego twarzy pojawił się uśmiech i ogólny wyraz zadowolenia. Po paru minutach, gdy się dobudzał, aby sprawdzić czy z jego gościem wszystko w porządku, zobaczył pustą przestrzeń na kanapie, wypełnioną tylko powietrzem oraz nieskładnie rzuconym kocem. Nie spanikował, ale lekko drgnął i czuł rozczarowanie. Na drewnianym blacie, przed nim, zobaczył biały świstek papieru. Zajrzał do środka w nadziei, iż zastanie wiadomość. Niebieskim atramentem i strasznie niezgrabnym pismem, jakby ktoś naprawdę się spieszył, było napisane dużymi literami:

- DZIĘKUJĘ MÓJ RYCERZU!

 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 4

Plusik, bo mi się podoba, bo się zagubiłam przy początku, bo się później odnalazłam :)



A drugi za poprawkę ;) - na to bym nie wpadła.

Błędy:

" iż jej oczy zaznały spokoju (nie spokój)"

" Rozejrzała się dookoła ( nie rozglądnęła)"

a co do samego wpisu, oczywiście jest fajny, ale troszkę treściowo nie pokrywa się z moim. Ponieważ w tamtym tajemniczy " rycerz" był bardziej tajemniczą postacią, podobnie jak jego mieszkanie. Według mojego zamysłu to miałby osobno prowadzony wątek, który potem połączy się z głównym. Ale ponieważ nie wyraziłem tego w komentarzu miałeś prawo uznac, że to co widziała to przywidzenia spowodowane stanem zdrowia.

Wybaczam więc :D

A tak poważnie to plusik, za poprowadzenie tego wątku dalej, chociaż ja i tak mam zamiar go kontynuowac i jeszcze bardziej utajemniczyc;)

Przepraszam za błędy w komencie, ale mam problemy z klawiaturą;(

innego[,] poza chrapaniem Setha[,] do



oczu [-] wiedziała - myślnik zamiast przecinka



wkoło[,] oraz



Setha[.] [w] efekcie - kropka, zamiast przecinka // po wstawieniu kropki - wielka litera



więc [ona] miała obowiązek go przypilnować. Wielka odpowiedzialność, ale [ona] budziła się co chwilę - powtórzenie



chłopaka i [tym] samym myśl o [tym] - powtórzenie



jak go, po prostu, po chamsku potraktowała - jak go, po prostu po chamsku, potraktowała




Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.