Co u Ciebie? - Czyli zbiorowy pamiętnik  zobacz opis świata »

Dopis 424:Ciekawe , że zawsze...

« poprzedni dopis
 
Ciekawe, że zawsze kiedy poznaję nową klasę/grupę/rok, wydaje mi się ona jednolitą masa szarych ludzi, bez charakteru i potencjału. Zawsze smętnie rozglądam się w koło, rozmawiam z mocno przypadkowymi osobami, by już po chwili stwierdzić, że nie ma to jak moi starzy dobrzy znajomi.

To nie tak, że nie lubię poznawać ludzi. Lubie, ale może nie 60 osób na raz. Znajomi przyjaciół zawsze wydają mi się być o niebo sympatyczniejsi, niż wylosowane z tłumu jednostki.

W poniedziałek się okaże, czy dam rade robić dwa kierunki jednocześnie. Nie wygląda to zbyt kolorowo. Mimo, że dziennikarstwo było moim wymarzonym kierunkiem, czuje się tak samo, jak wtedy, gdy przekroczyłam mury budynku instytutu Filozofii i Socjologii na Akademii Pedagogicznej - zmęczona, przytłoczona, zniechęcona i po trzykroć niezadowolona. Jeszcze tylko jutro jedne ćwiczenia i wreszcie się wyśpię, coś poczytam, pooglądam ulubione filmy i zwyczajnie się polenię. Te dwa dni na uczelni mnie wykończyły. Odwykłam od dojeżdżania i słuchania wynurzeń panów po sześćdziesiątce. W poniedziałek się wszystko wyjaśni.

Jutro pewnie moja grupa porwie się na jakiś wypad integracyjny. Wcześniej było spotkanie całoroczne. Nie powiem. Było nawet miło, ale bez fajerwerków. Furorę zrobili tylko nasi panowie, obecni w liczbie dwóch i dzielnie wspierani przez kolegę z czwartego roku, którzy wykazali się wysoką kultura osobistą i nad wyraz dobrym wychowaniem. Dinozaury :D
 
Oceń dopis: |
 

Komentarze: 2

< przytul > Elfu, kto jak nie Ty da radę:)?
Jak dałaś radę z takim szogunem jak ja to i grupę polubisz ^^


A dwa kierunki... nie ma lekko ;p ale wierzę w Ciebie ^^


dzięki :* Tam grupa grupą, ale to może być fizycznie niemożliwe, żebym chodziła na zajęcia :D


A propo grupy: Wczoraj po ćwiczeniach zamiast iść jak wszyscy studenci na piwo, dziennikarstwo wybrało się kupować...bilety do teatru :D


Aby móc dodać komentarz musisz być zalogowany.